DZIAŁO SIĘ

Dodane: w poniedziałek rano
Teatr bawi i leczy

Teatr bawi i leczy„Cudowna terapia” Daniela Glattauera to tytuł przewrotny, bo nie terapia jest cudowna, tylko uczucia, które bohaterowie odkrywają na nowo. I to nie jest jedyne odkrycie, które można zrobić wybierając się na ten mądry spektakl.

więcej

Odsłon: 84 | Komentarzy: 0
Dodane: tydzień temu
Śladem naszych publikacji

Prokuratura Rejonowa Poznań Stare Miasto wszczęła śledztwo w sprawie próby podpalenia mieszkania redaktora Krzysztofa M. Kaźmierczaka.

więcej

Odsłon: 16 | Komentarzy: 0
Dodane: 11 dni temu
Prawa autorskie dla dziennikarzy i wydawców

Parlament Europejski przegłosował projekt dyrektywy o prawach autorskich na jednolitym rynku cyfrowym, co oznacza, że zostały przyznane wydawcom i dziennikarzom prawa pokrewne, jakie dzisiaj mają producenci filmów, muzyki, nadawcy.

więcej

Odsłon: 35 | Komentarzy: 0
Dodane: 20 dni temu
Konstruktor nowej Europy



STYL MA ZNACZENIE
Dodano: 2014-10-26 - 1428 dni temu

W demokratycznej organizacji z wynikami wyborów trudno dyskutować. Można co najwyżej opuścić Stowarzyszenie. Na razie nie chcę tego robić, chociaż wątpliwości mam coraz więcej. Przede wszystkim dlatego, że poprzednia kadencja nie została podsumowana, tak jakbym tego oczekiwała.

Od ustępującego prezesa delegaci dowiedzieli się jedynie, co się udało – a i to dość ogólnikowo. Nie dowiedzieli się natomiast, że w trakcie trwania kadencji blisko sto osób domagało się odejścia red. Skowrońskiego ze stanowiska, ze względu na to, że podczas pełnienia funkcji prowadził aktywną promocję jednej z partii politycznych, która (tak się przypadkiem złożyło) finansowała jego radio. Prezes nie pochwalił się również, że przeciwko jednej z flagowych akcji SDP zaprotestowali ci, na których rzecz owa akcja miała być prowadzona.

O ile jednak można uznać, że wystąpienie prezesa częściowo spełniało swoją rolę, to już wystąpienie skarbnika SDP było co najmniej dziwne. Nie padały w nim żadne liczby (bo tajne). Od red. Jadwigi Chmielowskiej dowiedzieliśmy się za to, np. że budynek będący w zarządzie Stowarzyszenia został orynnowany, a drzewa w parku wycięte. Zaiste, to ciekawe informacje, ale ja wolałabym się dowiedzieć np. ile składek zostało w tej kadencji zebrane, jak pracowały pieniądze ulokowane przez SDP w różnych instrumentach finansowych, ile organizacja pozyskuje pieniędzy i na co je wydaje. Sądzę, że skarbnik stowarzyszenia powinien operować dokładniejszymi określeniami niż stwierdzenie, że na jednym z kont jest około 40 tys. Ale może za dużo wymagam.

Część informacji udało się uzyskać w odpowiedzi na pytania, które – co chciałabym podkreślić – wielokrotnie wcześniej były zadawane. Jeszcze trochę dowiedzieliśmy się ze sprawozdania Komisji Rewizyjnej. Red. Włodzimierz Rudolf pracę domową odrobił i jego sprawozdanie zawierało dane o  pracy komisji, z datami, liczbami i zaleceniami pokontrolnymi. Mnie osobiście lekko zmroziła informacja, że firma księgowa pomyliła się o 173 tys. zł i dwa razy zaksięgowała ten sam podatek.    O stanie rozliczeń grantów, dochodach członków ZG z tytułu uczestnictwa w projektach,  otrzymywanych przez nich zwrotach kosztów pobytu w Warszawie itp. nikt się nawet nie zająknął.  Wprawdzie okazało się, że jeden członek komisji rewizyjnej nie zgodził się pozytywną w sumie oceną działalności ustępujących władz, ale formalnego votum separatum nie zgłosił, na Zjazd nie przyjechał, a reprezentująca go Prezes Honorowa red. Krystyna Mokrosińska posłuchu wśród delegatów nie znalazła.

W efekcie ustępujące władze otrzymały absolutorium. Dla porządku odnotuję w tym miejscu (bo na stronie SDP o tym nie poinformowano), że przeciw było 15 osób, a 13 delegatów wstrzymało się od głosu.

Wybraliśmy kontynuację

W szranki stanęło dwóch kandydatów do prezesury, z których tylko jeden jest dżentelmenem. Red. Krzysztof Bobiński przedstawił krótko i rzeczowo zarys programu, ale niestety musiał też odpowiadać na absurdalne pretensje red. Andrzeja Wernica, dotyczące odległej przeszłości, ś.p Taty i innych członków rodziny. Moim zdaniem zachowanie red. Wernica można było spokojnie podciągnąć pod zakłócanie obrad. Ale ani prezydium, ani kontrkandydat nic z tym faktem nie zrobili. Wręcz przeciwnie nawet red. Skowroński Krzysztofa upomniał, co było zagrywką nie fair. Red. Bobiński do końca pozostał dżentelmenem.

Wybory do zarządu, dzięki zmianom w statucie  i elektronicznemu systemowi głosowania przebiegły dość sprawnie. Zarząd zmienił się niewiele. Osobiście cieszę się, że będzie w nim pracował red. Zbigniew Rytel, bo to mądry i uczciwy człowiek, przy tym utalentowany publicysta i reżyser filmów dokumentalnych.

Cieszę się również – ale z zupełnie innego powodu -  że do ZG wszedł red. Wojciech Reszczyński. Sądzę, że w związku z tym opuści zarząd Oddziału Warszawskiego, a jego miejsce na kilka ostatnich miesięcy kadencji zajmie kolejna osoba, która uzyskała największą liczbę głosów, wielce zasłużona dla SDP, znakomita dziennikarka red. Barbara Rogalska. 

Dorota Bogucka


Odsłon: 2004 | Komentarzy: 0 | Udostępnij: udostępnij na facebook-u udostępnij na twitterze

Dodaj swój komentarz

komentarze(0):



Dodaj komentarz:



Adres e-mail nie zostanie wyświetlony na stronie,
służy jedynie możliwości potwierdzenia komentarza.








Copyright © SDP Warszawa 2010                                                                                                            Projekt i realizacja: Webdreamers