DZIAŁO SIĘ

Dodane: 33 dni temu
Zbigniew Rytel proponuje: więcej pieniędzy dla oddziałów

Trwają przygotowania do Zjazdu SDP, który ma znowelizować Statut naszej organizacji. Prezes Oddziału Warszawskiego SDP red. Zbigniew Rytel złożył do Komisji Zjazdowej wniosek o zmianę sposobu finansowania działalności Stowarzyszenia, przede wszystkim jego oddziałów.

więcej

Odsłon: 52 | Komentarzy: 0
Dodane: 34 dni temu
Boimy się odpowiedzialności

Odrzucenie przez delegatów na czerwcowy Nadzwyczajny Zjazd Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich wniosku red. Zbigniewa Rytela, żeby Zarząd Główny przekazywał 30 proc. przychodów Stowarzyszenia oddziałom, świadczy o tym, że albo nie został zrozumiany albo dziennikarze uciekają od podejmowania decyzji w sprawach dla siebie fundamentalnych.

więcej

Odsłon: 49 | Komentarzy: 0
Dodane: 35 dni temu
Zjazd trzeba kontynuować!

Nadzwyczajny Zjazd Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich, który odbywał się 23-24 czerwca w Kazimierzu Dolnym, obnażył wszystkie niedostatki naszej organizacji. Począwszy od kulejącej demokracji, poprzez chaos prawny i organizacyjny, aż do całkowitego kryzysu zaufania na linii centrala – oddziały.

więcej

Odsłon: 59 | Komentarzy: 0
Dodane: 35 dni temu
Regaty dziennikarzy na Solinie
Dodane: 54 dni temu
Posiedzenie Zarządu OW SDP



Jankowska i Bogucka piszą o SDP przed Zjazdem
Dodano: 2014-10-24 - 1366 dni temu

Jankowska pisze do delegatów - Bogucka odpowiada

Warszawa, 23.X. 2014 r

Drodzy Delegaci,

Koleżanki i Koledzy,

 Wybaczcie, że nie mogę uczestniczyć w tym Zjeździe. Tym razem wybrałam rodzinę.

Jednak zależy mi, byśmy wyszli z tych obrad, mimo różnic światopoglądowych, mądrze zintegrowani.  SDP daje takie możliwości. Nasze stowarzyszenie ma strzec standardów dziennikarskich, wolności słowa, ale  przede wszystkim ma wspierać ludzi, którzy zawód dziennikarza wykonują.  Są sprawy, które nas dzielą i są takie, które nas łączą. Nie wystarczy hasło „organizacja apolityczna”

Koledzy,  bez hipokryzji. Nikt na tej sali nie jest  neutralny i apolityczny.  Nie był takim ustępujący zarząd i nie   są nimi  autorzy projektu  uchwały dążącej do zachowania  „apolitycznego SDP”. Wszyscy mają tu wyraziste sympatie polityczne i różny stopień  oraz formy politycznego zaangażowania.   Siły apolityczne nie ustaną „w oczyszczaniu   władz SDP z…”  –  oświadczał  autor tej uchwały w Internecie.   Zwolennicy opcji  X  będą  „czyścić szeregi” to znaczy różnymi technikami  nie dopuszczać do list  kandydatów do władz SDP  zwolenników opcji Y.  Zaczną się wzajemne oskarżenia, nieprzyjemna atmosfera, jatka.  I tak jedni drugich mają wycinać.  Otóż zamiast czystek proponuję consensus.

 Proszę o chwilę uwagi. Mam propozycję. Znajdźmy formułę współistnienia. Nie traktujmy tego Zjazdu jak pola bitwy  o przejęcie całej władzy w SDP. .  Stwórzmy koalicję na równych prawach. Ustalmy zasady, dzięki którym  dziennikarze  o  skrajnie różnych poglądach będą potrafili  porozumiewać między sobą w sprawach  ważnych dla wykonywania zawodu, Zacznijmy od tego Zjazdu.

 Usiądźcie do dyskusji programowej i najpierw spiszcie problemy, które łaczą. Sprawy zawodowe, pilne i ważne zaakceptowane przez  opcję  X i opcję Y.

 W drugiej części dyskusji , spiszcie problemy, które dzielą, kontrowersyjne, dyskusyjne. Tu miejsce na uchwałę zgłoszoną na zjeździe OW SDP. Problem ważny. Granice zaangażowania ideowego i politycznego ludzi z mandatem wyborczym. To można wyznaczyć, przegłosować.

 SDP zbudowało swój etos w proteście do ówczesnej władzy, rządzących. Taki charakter miał nadzwyczajny Zjazd oddolnie zwołany jesienią 1980 r.  W interesie naszego zawodu i haseł demokracji , domagaliśmy się prawa do pluralizmu, możliwości wyrażania różnych światopoglądów.

Jakie to dziwne, że po 34 latach w demokratycznej  już Polsce apeluję o to samo, o równe szanse dla wszystkich światopoglądów, o  pluralizm we władzach SDP

Janka Jankowska

 

                                                     

 

Zjazd jest ważny

Za kilkadziesiąt godzin spotkamy się na Foksal, żeby podjąć bardzo ważne decyzje. Damy lub nie absolutorium ustępującym władzom, wybierzemy nowe, które zobowiążemy do podjęcia w naszym imieniu konkretnych działań. Dlatego na Zjeździe trzeba być!

 Tymczasem na przykład pani redaktor Janina Jankowska kilka tygodni temu pozwoliła się wybrać na delegatkę, by potem się jednak rozmyślić i oświadczyć, że „wybiera rodzinę”. Ma do tego prawo, ale te osoby, które na panią redaktor zagłosowały mogą się poczuć rozczarowane.

Jednak, żeby przynajmniej symbolicznie w Zjeździe uczestniczyć pani redaktor postanowiła wystosować apel. Tekst został w imieniu pani redaktor rozesłany przez sekretariat Zarządu Głównego SDP.

Przeczytałam uważnie, ale nie mogę się z panią redaktor zgodzić. Przede wszystkim nie wiem skąd pani redaktor zna poglądy polityczne każdego z członków SDP i arbitralnie wypowiada się o tym, że ci o inni poglądach niż obecny ZG powinni się porozumieć z członkami organizacji skupionymi wokół ZG w ważnych dla dziennikarzy sprawach.

W moim przypadku spór z ZG nie dotyczy poglądów, ale postępowania niezgodnego z etyką dziennikarską i statutem SDP. Co więcej, większość życia zawodowego spędziłam w mediach konserwatywnych, ba pracowałam w Media SKOK i wysoko sobie tę pracę ceniłam. W wyborach i referendach głosuję zgodnie z sumieniem, ale nie widzę powodu, żeby się z  moich osobistych wyborów tłumaczyć.

Jeśli chodzi zaś o moje poglądy w sprawach ważnych dla dziennikarzy, to zgadzam się z ZG, że autolustracja jest ważna, ale trzeba ją było zrobić w 1989 r., kiedy dokumenty były kompletne, a nie teraz, kiedy funkcjonariusze wszystkich możliwych służb rozdają karty przez „ujawnianie kontrolowane” wygodnych dla siebie informacji. W interesie opinii publicznej byłoby wówczas również  zakazanie pracy w mediach, a przynajmniej pełnienia funkcji kierowniczych byłym cenzorom. Wtedy też należało się zainteresować firmami monitorującymi media i sprzedającymi przeglądy prasy firmom i instytucjom. Tak się składa, że te firmy zakładali byli funkcjonariusze służb, firmy działają do dziś i skutecznie nas – dziennikarzy – okradają z własności intelektualnej.

Drugi przedmiot sporu, czyli finanse, również nie ma podłoża ideologicznego. Naprawdę nie interesują mnie poglądy członków ZG, ale bulwersuje mnie fakt, że członek ZG otrzymał najwyższą bezzwrotną pomoc, podczas gdy innym dziennikarzom takiej pomocy odmówiono. Sądzę, że kapitał zgromadzony, a potem odzyskany przez władze poprzednich kadencji nie powinien być przeznaczony na prywatne pożyczki. Uważam też za nieetyczne poręczanie publicznymi pieniędzmi prywatnych pożyczek.

Wreszcie rzecz trzecia – procedury. W demokratycznej organizacji nie powinno dochodzić do łamania prawa, które sami sobie uchwaliliśmy. Dlatego nie podobają mi się naciski na komisję członkowską OW Warszawa. ZG nie może przyjąć nikogo w poczet członków organizacji.

To wszystko nie ma nic wspólnego z poglądami. Poglądy w ogóle nie są przedmiotem oceny Komisji. Komisja ocenia dorobek dziennikarski, a Zarząd oddziału bierze pod uwagę również postawę etyczną.

Przykładów spornych kwestii jest jeszcze wiele. I chętnie o nich na Zjeździe podyskutuję.

Dorota Bogucka


Odsłon: 1652 | Komentarzy: 0 | Udostępnij: udostępnij na facebook-u udostępnij na twitterze

Dodaj swój komentarz

komentarze(0):



Dodaj komentarz:



Adres e-mail nie zostanie wyświetlony na stronie,
służy jedynie możliwości potwierdzenia komentarza.








Copyright © SDP Warszawa 2010                                                                                                            Projekt i realizacja: Webdreamers