DZIAŁO SIĘ

Dodane: w poniedziałek rano
Teatr bawi i leczy

Teatr bawi i leczy„Cudowna terapia” Daniela Glattauera to tytuł przewrotny, bo nie terapia jest cudowna, tylko uczucia, które bohaterowie odkrywają na nowo. I to nie jest jedyne odkrycie, które można zrobić wybierając się na ten mądry spektakl.

więcej

Odsłon: 84 | Komentarzy: 0
Dodane: tydzień temu
Śladem naszych publikacji

Prokuratura Rejonowa Poznań Stare Miasto wszczęła śledztwo w sprawie próby podpalenia mieszkania redaktora Krzysztofa M. Kaźmierczaka.

więcej

Odsłon: 16 | Komentarzy: 0
Dodane: 11 dni temu
Prawa autorskie dla dziennikarzy i wydawców

Parlament Europejski przegłosował projekt dyrektywy o prawach autorskich na jednolitym rynku cyfrowym, co oznacza, że zostały przyznane wydawcom i dziennikarzom prawa pokrewne, jakie dzisiaj mają producenci filmów, muzyki, nadawcy.

więcej

Odsłon: 34 | Komentarzy: 0
Dodane: 20 dni temu
Konstruktor nowej Europy



Nasz człowiek znad Sekwany
Nasz człowiek znad SekwanyDodano: 2018-05-02 - 144 dni temu
Dyskusja o sytuacji zawodowej dziennikarzy, udziale rodzimego kapitału w mediach i niezależności wypowiedzi toczy się nie tylko nad Wisłą. Doświadczenia z rynku francuskiego, gdzie trwają prace nad nowelizacją prawa prasowego, mogą być inspiracją i ostrzeżeniem.

Zawodowy czy obywatelski Francuskie prawo prasowe jest o wiele bardziej restrykcyjne od polskiego. Nie zna pojęcia „dziennikarz obywatelski”, czy „bloger”. We Francji prawnie istnieje wyłącznie zawód i działalność dziennikarza zawodowego. Dziennikarz zawodowy to osoba, która pracuje zarobkowo dla jakiegoś medium i zarobek z tej pracy stanowi jej główne źródło dochodów. Jeśli nie pracuje dla jakiegoś medium zarobkowo, wówczas nie ma prawa do posiadania legitymacji dziennikarskiej. Prawo do legitymacji uzyskuje się po roku zatrudnienia, pod warunkiem, że nie było się karanym. Nad Sekwaną, ktoś kto nie pracuje w mediach, nie ma prawa mówić o sobie, że jest dziennikarzem. Zawodowy dziennikarz zgodnie z prawem francuskim nie może zajmować się reklamą (chociaż w tej kwestii następują w ostatnich miesiącach pewne zmiany), oraz nie może pełnić żadnej funkcji urzędniczej, czy politycznej. Legitymację dziennikarską można we Francji stosunkowo łatwo stracić za postępowanie - zdaniem urzędników - niezgodnie z etyką dziennikarską. We Francji to bardzo szerokie pojecie, które daje potężne pole do bardzo szerokiej interpretacji i nadinterpretacji…

Rodzime ale ograniczone Zdecydowana większość francuskiego rynku medialnego znajduje się w rękach właścicieli francuskich. Francuskie państwo bardzo tego pilnuje, ale oznacza to również, że media są w dużej mierze uzależnione od państwa. Państwo może odebrać medium koncesje na publikacje informacji. We Francji z prawem prasowy i wolnością słowa nie jest najlepiej i jeśli dziennikarz chce pozostać dziennikarzem zawodowym, to lepiej nawet nie próbować iść pod prąd. Publikacje internetowe, które nie pochodzą z oficjalnych mediów, nie są uznawane za publikacje dziennikarskie i robi się bardzo wiele, aby odebrać im wiarygodność. W najbliższym czasie nad Sekwaną dojdzie do nowelizacji prawa prasowego, które ma na celu „walkę z tzw. fake newsami”. Z przecieków można się dowiedzieć, że zostanie wprowadzonych wiele ograniczeń i dodatkowej kontroli niezależnych publikacji w sieci na portalach społecznościowych. Warto mieć na uwadze, że nad Sekwaną portale, gdzie prowadzi się niezależną publicystykę nie istnieją. We Francji odpowiedzialność karną i cywilnoprawną za publikacje dziennikarskie ponosi głównie medium, dla którego dziennikarz pracuje. Co powoduje, że francuskie media są bardzo ostrożne.

Zbigniew Stefanik, opr. db
Odsłon: 146 | Komentarzy: 0 | Udostępnij: udostępnij na facebook-u udostępnij na twitterze

Copyright © SDP Warszawa 2010                                                                                                            Projekt i realizacja: Webdreamers