DZIAŁO SIĘ

Dodane: 35 dni temu
Zbigniew Rytel z nagrodą Pieniężnego

Zbigniew Rytel z nagrodą PieniężnegoPodczas zakończonych właśnie Dni Seweryna Pieniężnego na Warmii i Mazurach główną nagrodę im. Seweryna Pieniężnego otrzymał Zbigniew Rytel za film pt. 100 lat na dworze królowej. Historia polskiej lekkoatletyki. Gratulujemy Prezesowi Oddziału Warszawskiego tego zaszczytnego wyróżnienia.

więcej

Odsłon: 1102 | Komentarzy: 0
Dodane: 36 dni temu
Przekroczyliśmy już półmetek

Szanowni Państwo, minął drugi rok kadencji Zarządu Oddziału Warszawskiego SDP, którym mam przyjemność kierować. To dobra okazja, żeby opowiedzieć Koleżankom i Kolegom o tym, jak z mojej perspektywy wyglądają prace Zarządu, co udało się zrobić i czego po Zarządzie możecie się Państwo spodziewać w kolejnych miesiącach.

więcej

Odsłon: 612 | Komentarzy: 0
Dodane: 38 dni temu
Żegnamy Redaktor Danutę Szczerską-Ławską

Z ogromnym żalem przyjęliśmy wiadomość o śmierci naszej Koleżanki, Redaktor Danuty Szczerskiej-Ławskiej. Przez wiele kadencji aktywnie działała w Oddziale Warszawskim SDP, zawsze gotowa wesprzeć nas wiedzą prawniczą i dobrą radą. Składamy serdeczne wyrazy współczucia redaktorowi Bartoszowi Ławskiemu.

więcej

Odsłon: 4277 | Komentarzy: 0
Dodane: 59 dni temu
Wojtku będziemy pamiętali
Dodane: 60 dni temu
Dodane: 69 dni temu
Dziennikarskie święto



Boimy się odpowiedzialności
Dodano: 2018-06-17 - 657 dni temu

Odrzucenie przez delegatów na czerwcowy Nadzwyczajny Zjazd Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich wniosku red. Zbigniewa Rytela, żeby Zarząd Główny przekazywał 30 proc. przychodów Stowarzyszenia oddziałom, świadczy o tym, że albo nie został zrozumiany albo dziennikarze uciekają od podejmowania decyzji w sprawach dla siebie fundamentalnych.

Powyższy wniosek nasunął mi się jako pierwszy, kiedy – przyznaje ze zdziwieniem – dowiedziałam się, że został odrzucony postulat, który czyniłby zadość zapisom o tym, że majątek Stowarzyszenia należy do Stowarzyszonych, a działalność Stowarzyszenia odbywa się poprzez oddziały.

Decyzja Zjazdu wydała mi się jeszcze dziwniejsza w kontekście narzekań, słyszalnych nie tylko w Oddziale Warszawskim, ale również poza stolicą, że Stowarzyszenia na nic nie stać.

Dlaczego zatem propozycja bardziej sprawiedliwego, nieuznaniowego ale obligatoryjnego podziału pieniędzy wydała się koleżankom i kolegom tak groźna.

Wolimy dotacje...

Przypomnijmy - Prezes OW SDP zaproponował dodanie do paragrafu 73 Statutu SDP ustępu 6, mówiącego że: „30% wszystkich przychodów wymienione w par. 73, ust. 2, pkt 2-6 Zarząd Główny przekazuje Oddziałom SDP na ich działalność. Środki te są dzielone pomiędzy Oddziałami proporcjonalnie do liczby członków, którzy opłacili składki członkowskie w danym roku kalendarzowym.”

Jeszcze przed głosowaniem pod wnioskiem spontanicznie podpisało się kilkadziesiąt osób. Ostatecznie poparło go 21 osób. Większość widziała propozycję po raz pierwszy, bo ZG w materiałach zjazdowych udostępnił delegatom projekty tylko swoich uchwał.

- Działalność Stowarzyszenia odbywa się poprzez oddziały, ale całym majątkiem SDP dysponuje Zarząd Główny SDP - mówi red. Zbigniew Rytel, prezes OW SDP. Na majątek naszego stowarzyszenia pracowało wiele pokoleń dziennikarzy i ten majątek jest głównym źródłem przychodów Stowarzyszenia. Jedynym dysponentem i tego, co nasi poprzednicy wypracowali, i tego, co z tego majątku płynie jest Zarząd Główny. Właścicielami majątku Stowarzyszenia są wszyscy członkowie SDP, a decyzje o tym, na co wydawane są wspólne pieniądze podejmuje kilka osób. Moja propozycja nie jest rewolucją. Oznacza, że na zaledwie 30% wydatków wpływ zaczynają mieć inni członkowie Stowarzyszenia.

Sytuacja dziś jest z grubsza taka, że oddziały finansowane są z Funduszu Oddziałów, z którego każdy z nich może w najlepszym przypadku otrzymać niewiele ponad pięć tysięcy złotych rocznie, w dodatku po odprowadzeniu 20% przychodów pochodzących ze składek. W efekcie najlepiej działający oddział ma do dyspozycji kilka tysięcy złotych na rok. Jaką działalność można prowadzić z takim budżetem? Pytanie nie wymaga odpowiedzi.


- Mój wniosek nie miał na celu zabieranie pieniędzy Zarządowi Głównemu - mówi red. Zbigniew Rytel, prezes OW SDP – chodzi o to, że w tej chwili żaden oddział Stowarzyszenia ani nikt z członków nie ma szansy zrealizowania swojego projektu, jeśli nie wystąpi z pokorną prośba do Zarządu Głównego. Dla niektórych ZG jest łaskawy, dla innych nie. Pieniądze dzielone na poziomie oddziału byłyby bardziej dostępne i równie dobrze wydawane – dodaje pomysłodawca zmian.

W sprawie finansowania konkretnych przedsięwzięć proponowanych w oddziałach Zarząd Główny działa arbitralnie. Daje dotacje na to, co mu odpowiada. Nie ma trybu odwoławczego, bo niby jaki miałby być, skoro powyżej Zarządu jest tylko Zjazd, który obraduje rzadko i nie w sprawach doraźnych, tylko systemowych.

...zamiast subwencji

Tymczasem, gdyby 44 przeciwników i 5 wstrzymujących się kolegów podjęło inną decyzję, to zamiast kilkutysięcznej dotacji i drobnych sum kapiących na pojedyncze projekty, oddziały dostawałyby coroczną subwencję, którą mogłyby przeznaczyć na dowolne projekty, jakie akurat w danym oddziale są najbardziej potrzebne. Albo kumulowałyby środki na większą imprezę co dwa lata.

Co więcej, coroczny, przewidywalny dopływ środków umożliwiłby oddziałom staranie się o granty z innych źródeł zewnętrznych.

Konkursy dotacyjne na poziomie ministerialnym, miasta czy dzielnicy są tak skonstruowane, że wnioskodawca żeby otrzymać powiedzmy 75 proc. budżetu na dany projekt, musi wykazać, że dysponuje pozostałymi 25 proc. Podobne podejście mają również firmy, które owszem dofinansowują organizacje pozarządowe, ale oczekują, że NGO część pieniędzy znajdzie sam.

Pieniądze na działalność pochodzące z przychodów Stowarzyszenia otworzyłyby drogę do różnych grantów i uniezależniłyby oddziały od władz i donatorów lokalnych.

Zapis uzależniający kwotę przypadającą na oddział od liczby członków płacących składki, moim zdaniem, sprzyjałby aktywizacji zarządów oddziałów w dyscyplinowaniu członków i w efekcie przyniósłby lepszą ściągalność składek.O tym, że dostęp do środków na poziomie oddziałów przyczyniłby się do większej kreatywności i rozwijaniu SDP nawet nie trzeba pisać, bo to oczywiste.

Pozostaje zatem pytanie, którego z tych elementów boimy tak bardzo, że wolimy narzekać, że nie mamy pieniędzy na działalność, niż wykonać pewien wysiłek i wziąć odpowiedzialność za podział naszego wspólnego dobra.

db


Odsłon: 1067 | Komentarzy: 0 | Udostępnij: udostępnij na facebook-u udostępnij na twitterze

Copyright © SDP Warszawa 2010                                                                                                            Projekt i realizacja: Webdreamers