DZIAŁO SIĘ

Dodane: w środę rano
Wieczór z poezją, plastyką i muzyką

Wieczór z poezją, plastyką i muzykąJuż dziś - 22 maja wernisaż pt. „Herbert: To, co najważniejsze. Poezja-plastyka-muzyka” w Domu Dziennikarza na Foksal.

więcej

Odsłon: 17 | Komentarzy: 0
Dodane: w środę rano
Konkurs na audycję historyczną

Jeszcze do 15 czerwca reportażyści radiowi i telewizyjni mogą zgłaszać swoje prace do ogólnopolskiego konkursu Instytutu Pamięci Narodowej.

więcej

Odsłon: 19 | Komentarzy: 0
Dodane: w środę rano
Dziennikarski konkurs edukacyjny

Do 20 października, dziennikarze i publicyści zajmujący się edukacją, w tym zwłaszcza programami europejskimi mogą zgłaszać swoje prace do konkursu EDUinspiracje Media 2019.

więcej

Odsłon: 14 | Komentarzy: 0
Dodane: w niedziele rano
Odszedł Redaktor Andrzej Wernic



Konstruktor nowej Europy
Konstruktor nowej EuropyDodano: 2018-09-03 - 264 dni temu

„Wspomnienia” Jeana Monneta w tłumaczeniu Waldemara Kuczyńskiego to lektura potrzebna dziennikarzom, którzy chcą zrozumieć, co dzisiaj dzieje się w Europie.

Wbrew nadziejom jednego z ojców Unii Europejskiej, powołanie Wspólnot Europejskich nie zapobiegło wprawdzie konfliktom – również zbrojnym - w naszym rejonie świata, ale dało szansę na stworzenie cywilizowanych reguł walki o realizację narodowych interesów. Trudno też jednoznacznie powiedzieć, że ponadpaństwowe organy władzy, w których Monnet pokładał wiele nadziei, spełniają swoje zadanie. Czy ich usytuowanie „na skrzyżowaniu suwerenności narodowych” - jak chciał Monnet - udało się zrealizować. Ale żadne oceny dzisiejszego kształtu instytucji europejskich nie powinny wpłynąć na odbiór książki, która pokazuje kilka ważnych i ponadczasowych prawd.

Na początek coś, co z punktu widzenia dziennikarzy mogłoby się wydawać oczywiste – słowa mogą łączyć albo dzielić. Gdy rodziły się instytucje europejskie, to właśnie słowa - określane przez autora jako „gramatyczne pola, na których toczyły się batalie” wcześniej niż administracja i politycy decydowały o tym, co mogło a co nie mogło zostać wprowadzone w życie.

Jean Monnet wielokrotnie wspomina o tym, jakie znacznie miała opinia publiczna i współpraca z dziennikarzami. Pisze o standardach, w tym również o nieoficjalnych spotkaniach, podczas których sondował wiele rewolucyjnych rozwiązań, słuchał opinii. Jakże to podejście jest dalekie od dzisiejszych zbiurokratyzowanych służb prasowych.

Interesujące jest również, jak Monnet ocenia polityków zarówno francuskich,jak i pozostałych adwersarzy. Nie jest bezkrytyczny wobec nikogo, ale nawet kiedy pisze o konkurentach potrafi docenić dobre pomysły i szerokie horyzonty. Pisze o tym, czym grozi zdobycie zbyt dużej władzy i podkreśla, że sam zawsze koncentrował się na jednym zadaniu.

Rzadko autor pozwala sobie na zupełnie osobiste refleksje, można z nich wyczytać wielkie przywiązanie do rodzinnego Cognac i ogromną odpowiedzialność za rodzinny biznes. Często też wspomina o narodowych interesach poszczególnych krajów. Wyraźnie zaznacza, że działalność publiczna w pełni go pochłaniała. En passant – między akapitem o New Deal a informacją o łączeniu wysiłku militarnego Francji i Wielkiej Brytanii dowiadujemy się np., jak ma na imię druga córka Monneta.

Szczególne uznanie należy się także polskiemu tłumaczowi – Waldemarowi Kuczyńskiemu, który oddał styl i sposób narracji oraz dodał obszerne przypisy. W tym kontekście można wybaczyć nawet drobne i naprawdę nieliczne potknięcia redaktorskie.

Wolumin opatrzony solidnymi przypisami, indeksem i panteonem wybitnych Europejczyków jest pozycją, którą warto przeczytać i zachować w podręcznej biblioteczce.
Dorota Bogucka


Jean Monnet „Wspomnienia”, tłumaczenie Waldemar Kuczyński, Wydawnictwo Poltext, s. 622




Odsłon: 327 | Komentarzy: 0 | Udostępnij: udostępnij na facebook-u udostępnij na twitterze

Copyright © SDP Warszawa 2010                                                                                                            Projekt i realizacja: Webdreamers