DZIAŁO SIĘ

Dodane: w środę rano
Wieczór z poezją, plastyką i muzyką

Wieczór z poezją, plastyką i muzykąJuż dziś - 22 maja wernisaż pt. „Herbert: To, co najważniejsze. Poezja-plastyka-muzyka” w Domu Dziennikarza na Foksal.

więcej

Odsłon: 17 | Komentarzy: 0
Dodane: w środę rano
Konkurs na audycję historyczną

Jeszcze do 15 czerwca reportażyści radiowi i telewizyjni mogą zgłaszać swoje prace do ogólnopolskiego konkursu Instytutu Pamięci Narodowej.

więcej

Odsłon: 19 | Komentarzy: 0
Dodane: w środę rano
Dziennikarski konkurs edukacyjny

Do 20 października, dziennikarze i publicyści zajmujący się edukacją, w tym zwłaszcza programami europejskimi mogą zgłaszać swoje prace do konkursu EDUinspiracje Media 2019.

więcej

Odsłon: 14 | Komentarzy: 0
Dodane: w niedziele rano
Odszedł Redaktor Andrzej Wernic



Szkoła uczuć
Szkoła uczuć Dodano: 2018-10-10 - 227 dni temu

Odważny pomysł reżysera "7 uczuć" polegał na tym, żeby trudny temat włożyć w niełatwą formę i dać aktorom karkołomne role do zagrania. W efekcie widz ma szansę dotknąć emocji, od których chciałby uciec, ale które i tak go kiedyś dogonią. Film śmiało można zaliczyć do lektur obowiązkowych dla miłośników twórczości Marka Koterskiego i wszystkich pozostałych kinomanów.

Marek Koterski jako autor i reżyser ma wyraźny charakter pisma. Na tyle wyjątkowy, że żadna z prób podrobienia go nie była udana. Za to oryginał nigdy nie pozostawia widza obojętnym.

Można się zastanawiać, czy decyduje o tym szczególna wrażliwość twórcy na rzeczywistość, z którą chcemy się identyfikować. Czy trafność oceny stosunków międzyludzkich, w całym ich pozoranctwie i bylejakości, czy może poczucie humoru - łączące dosadność z finezją.

W warstwie fabularnej najnowszy film autora "Dnia świra" i "Wszyscy jesteśmy Chrystusami" cofa widza do szkolnych czasów Adasia Miauczyńskiego (niełatwą rolę udźwignął Michał Koterski). Akcja została zamknięta klamrą w postaci wizyt dorosłego Adama u psychoterapeutki (głos Krystyny Czubówny), dzięki czemu dostajemy też mini wykład o podstawowych uczuciach.

Ale - nomen omen - prawdziwą lekcję uczuć - odbierają uczniowie w szkole.

Zabieg polegający na tym, że dorośli aktorzy ubrani w szkolne fartuszki i krótkie spódniczki lub spodenki grają dzieci, przesuwa stylistycznie film w kierunku groteski. Dodatkowo spotęgowanej przyśpiewkami i układem choreograficznym. Z drugiej jednak strony żaden dziecięcy aktor nie wyraziłby tak dosadnie wspomnianych już tytułowych uczuć, no i nie mielibyśmy okazji zobaczenia kilku aktorskich perełek.

Każdy z odtwórców ról dzieci próbuje znaleźć własny sposób na uwiarygodnienie - Michał Koterski momentami balansuje na granicy histerii, Małgorzata Bogdańska jest bardzo ekspresyjna, a Gabriela Muskała (zdecydowanie najlepsza z klasy) na przydechu recytuje wyuczony tekst.

Ciekawe przypadki mamy też w gronie pedagogicznym - sadystyczny dyrektor Tomasz Sapryk, słodka wychowawczyni Ilona Ostrowska, czy wreszcie nader komiczny w swojej powadze i stoickim spokoju geograf - Marcin Kwaśny. Postać nie tylko świetnie zagrana, ale ważna także dlatego, że zadana przez nauczyciela inscenizacja wywołuje lawinę zdarzeń, prowadzących do niespodziewanego finału.

Mistrzostwo Marka Koterskiego polega na tym, że kiedy już w zaproponowanej przez niego śmieszno-strasznej konwencji czujemy się dobrze i bezpiecznie, do tego stopnia, że śmiejemy się w kinie bez skrępowania, bo jednych bawią sceny związane z fizjologią, a innych humor słowny, to ta konwencja się zmienia. Diametralnie. Śmiech zamiera na ustach, wyobraźnia ucieka od groteskowego obrazu na ekranie do współczesnych relacji z telewizyjnych wiadomości. Nasuwa się refleksja, że ta dziwna szkoła sprzed kilkudziesięciu lat trwa do dziś, ma tak samo opresyjny charakter i - co może najbardziej bolesne - że te lekcje z nienazwanych i nieuświadomionych uczuć przerabiamy stale, także w dorosłym życiu. Bo każdego z nas ktoś kiedyś nie wysłuchał, nie zrozumiał, wyśmiał albo zlekceważył.

Reżyserowi bardzo zależało, żeby przesłanie do widza dotarło, jakby nie dowierzając, że sama akcja filmu i końcowy wstrząs wystarczy, dodał scenę monologu Woźnej (Sonii Bohosiewicz).

Symboliczne zamknięcie drzwi jest zresztą także przewrotne, bo cały film ma nam uświadomić, że tych drzwi z dzieciństwa zamknąć się nie da.

Po tę i kilka innych refleksji warto wybrać się do kina. Najnowszy film Marka Koterskiego ma szansę poszerzyć krąg miłośników twórczości tego autora, a powiedzonka i piękna piosenka napisana i skomponowana przez reżysera wejść do obiegu także poza filmem.


Dorota Bogucka

"7 uczuć", scenariusz i reżyseria Marek Koterski, zdjęcia Jerzy Zieliński, muzyka Arkadiusz Grochowski i Marek Koterski, występują: Michał Koterski, Maja Ostaszewska, Marcin Kwaśny, Gabriela Muskała, Małgorzata Bogdańska, Katarzyna Figura, Tomasz Sapryk, Marcin Dorociński, Andrzej Mastalerz, Tomasz Karolak, Andrzej Chyra i inni, Polska 2018, dystrybucja Kino Świat.




Odsłon: 377 | Komentarzy: 0 | Udostępnij: udostępnij na facebook-u udostępnij na twitterze

Copyright © SDP Warszawa 2010                                                                                                            Projekt i realizacja: Webdreamers