DZIAŁO SIĘ

Dodane: 29 dni temu
Teatr na jesienną chandrę

Teatr na jesienną chandrę Śmieszny i wzruszający spektakl

więcej

Odsłon: 58 | Komentarzy: 0
Dodane: 38 dni temu
Splecione losy

Splecione losyDuża epicka opowieść, dobrze zagrana i starannie dopracowana wizualnie. Pełnokrwiste postacie na pierwszym i drugim planie. Emocje skrywane za konwenansem. Piękne detale. Uczta dla smakoszy kina.

więcej

Odsłon: 66 | Komentarzy: 0
Dodane: 39 dni temu
Szkoła uczuć

Szkoła uczuć Film śmiało można zaliczyć do lektur obowiązkowych dla miłośników twórczości Marka Koterskiego i wszystkich pozostałych kinomanów.

więcej

Odsłon: 113 | Komentarzy: 0



Teatr na jesienną chandrę
Teatr na jesienną chandrę Dodano: 2018-10-20 - 29 dni temu

Śmieszny i wzruszający spektakl "Wszystko o mężczyznach" w reżyserii Bartłomieja Wyszomirskiego, genialnie zagrany przez trzech aktorów, to znakomity pomysł, żeby poprawić sobie nastrój i dowiedzieć się czegoś o połowie ludzkości.


Sztuka "Wszystko o mężczyznach" jest w Polsce dość popularna. Bywa wystawiana przez różne teatry, podoba się widzom i zdobywa uznanie jury festiwalowych. Duża w tym zasługa tekstu, który jest zabawny, miejscami dramatyczny, ale nade wszystko bardzo życiowy. Pamiętam, że kiedy czytałam tekst chorwackiego dramaturga Miro Gavrasa po raz pierwszy, to zastanowiła mnie konstrukcja. Cztery rozłączne historie opowiadane na przemian i epilog do jednej z nich. Wprawdzie głos z offu (w inscenizacji, o której piszę Michała Lesienia-Głowackiego) pomaga widzowi zorientować się, w której opowieści właśnie się znajduje, ale emocjonalnie jesteśmy na prawdziwym roller coasterze.

Szybkie tempo następujących po sobie scen i zmienność nastrojów - od głośnego śmiechu do płaczu - sprawia, że opowieść o mężczyźnie sensu stricto, na którą składają się cztery wspomniane historie, wciąga widza bez reszty.

Z zasady w recenzjach staram się unikać opowiadania fabuły, ale żeby docenić kunszt aktorski trzech panów - Michał Lesień-Głowacki, Norbert Kaczorowski i Marcin Kwaśny - muszę choćby zarysować postacie, w którymi się zmierzyli.

Bohaterów pierwszej historii - trzech przyjaciół, dobrze sytuowanych, w dużym mieście, spotykamy na siłowni. W tym miejscu wypada zaznaczyć, że scenografia całego spektaklu ograniczona została do czterech prostych elementów i horyzontu (zastawki). Aktorzy grając, że ćwiczą na przyrządach i rozmawiając o utrzymaniu sylwetki, a także o stylu życia i związkach są zabawni. Pokazują przede wszystkim sprawność fizyczną.

Kolejne historie - miłość - zdradzę jednak - gejowska, co zresztą nie ma znaczenia dla odbioru przedstawienia i opowieść o klubie, w którym ma dojść do męskiego striptizu, wymagają już bardziej skomplikowanych środków aktorskich. Wielkie uznanie dla wszystkich panów, że żadna z ról nie jest przeszarżowana.

Komizm postaci budowany na gestach, ruchach, czy drobnym elemencie kostiumu jest ciekawszy niż typowe przebieranki i pozwala skupić się na słowach i sposobie rozmawiania - cudownie zagrana scena dialogu - Marcina Kwaśnego z Michałem Lesieniem-Głowackim. Przy okazji daje do myślenia, jak wiele tracimy rezygnując ze spotkań face to face na rzecz porozumiewania się poprzez komunikatory i emoticony.

W opowieści o nocnym klubie dla pań mamy bohaterów narysowanych bodaj najgrubszą kreską i kilka tekstów, które z całą pewnością nie spodobałyby się feministkom, a osobom o bardzo konserwatywnych poglądach pewnie też nie, ale mnie osobiście nie przeszkadzają. Finałowa scena tej historii może być zresztą rozgrywana różnie - widziałam już inscenizację, w której aktor pokazał goły tyłek. Reżyser przedstawienia w "Teatrze Kamienica" - Bartłomiej Wyszomirski takiej dosłowności uniknął. Panowie grają, że się rozbierają (Norbert Kaczorowski robi to z największym zaangażowaniem i jest w tej scenie znakomity). Jest zabawnie, a zostaje pole dla wyobraźni pań i dziewczyn, które stanowiły większość widowni.

Zupełnie innym od strony aktorskiej wyzwaniem jest historia ojca (wzruszający, bardzo wiarygodny Marcin Kwaśny) i synów. Tutaj czyste, silne emocje, najmniej słów, proste gesty dają w efekcie trudny i sugestywny przekaz. I znowu materiał do zastanowienia się, jak często w relacjach z bliskimi jesteśmy niesprawiedliwi, bo nam się wydaje, że wiemy...

Aktorskim majstersztykiem w wykonaniu wszystkich panów jest epilog. Tego się nie da opowiedzieć, to trzeba zobaczyć! Najbliższa okazja już w listopadzie.

Dorota Bogucka

Zdjęcia: Michał Puchalski


"Wszystko o mężczyznach", tekst Miro Gavran, Tłumaczenie Anna Tuszyńska, reżyseria i scenografia Bartłomiej Wyszomirski, obsada: Norbert Kaczorowski, Marcin Kwaśny, Michał Lesień-Głowacki, produkcja Księżyc w Misce, Teatr Kamienica


Odsłon: 58 | Komentarzy: 0 | Udostępnij: udostępnij na facebook-u udostępnij na twitterze

Copyright © SDP Warszawa 2010                                                                                                            Projekt i realizacja: Webdreamers