DZIAŁO SIĘ

Dodane: 30 dni temu
Zbigniew Rytel z nagrodą Pieniężnego

Zbigniew Rytel z nagrodą PieniężnegoPodczas zakończonych właśnie Dni Seweryna Pieniężnego na Warmii i Mazurach główną nagrodę im. Seweryna Pieniężnego otrzymał Zbigniew Rytel za film pt. 100 lat na dworze królowej. Historia polskiej lekkoatletyki. Gratulujemy Prezesowi Oddziału Warszawskiego tego zaszczytnego wyróżnienia.

więcej

Odsłon: 1095 | Komentarzy: 0
Dodane: 31 dni temu
Przekroczyliśmy już półmetek

Szanowni Państwo, minął drugi rok kadencji Zarządu Oddziału Warszawskiego SDP, którym mam przyjemność kierować. To dobra okazja, żeby opowiedzieć Koleżankom i Kolegom o tym, jak z mojej perspektywy wyglądają prace Zarządu, co udało się zrobić i czego po Zarządzie możecie się Państwo spodziewać w kolejnych miesiącach.

więcej

Odsłon: 600 | Komentarzy: 0
Dodane: 33 dni temu
Żegnamy Redaktor Danutę Szczerską-Ławską

Z ogromnym żalem przyjęliśmy wiadomość o śmierci naszej Koleżanki, Redaktor Danuty Szczerskiej-Ławskiej. Przez wiele kadencji aktywnie działała w Oddziale Warszawskim SDP, zawsze gotowa wesprzeć nas wiedzą prawniczą i dobrą radą. Składamy serdeczne wyrazy współczucia redaktorowi Bartoszowi Ławskiemu.

więcej

Odsłon: 4257 | Komentarzy: 0
Dodane: 54 dni temu
Wojtku będziemy pamiętali
Dodane: 55 dni temu
Dodane: 64 dni temu
Dziennikarskie święto



Teatr na jesienną chandrę
Teatr na jesienną chandrę Dodano: 2018-10-20 - 527 dni temu

Śmieszny i wzruszający spektakl "Wszystko o mężczyznach" w reżyserii Bartłomieja Wyszomirskiego, genialnie zagrany przez trzech aktorów, to znakomity pomysł, żeby poprawić sobie nastrój i dowiedzieć się czegoś o połowie ludzkości.


Sztuka "Wszystko o mężczyznach" jest w Polsce dość popularna. Bywa wystawiana przez różne teatry, podoba się widzom i zdobywa uznanie jury festiwalowych. Duża w tym zasługa tekstu, który jest zabawny, miejscami dramatyczny, ale nade wszystko bardzo życiowy. Pamiętam, że kiedy czytałam tekst chorwackiego dramaturga Miro Gavrasa po raz pierwszy, to zastanowiła mnie konstrukcja. Cztery rozłączne historie opowiadane na przemian i epilog do jednej z nich. Wprawdzie głos z offu (w inscenizacji, o której piszę Michała Lesienia-Głowackiego) pomaga widzowi zorientować się, w której opowieści właśnie się znajduje, ale emocjonalnie jesteśmy na prawdziwym roller coasterze.

Szybkie tempo następujących po sobie scen i zmienność nastrojów - od głośnego śmiechu do płaczu - sprawia, że opowieść o mężczyźnie sensu stricto, na którą składają się cztery wspomniane historie, wciąga widza bez reszty.

Z zasady w recenzjach staram się unikać opowiadania fabuły, ale żeby docenić kunszt aktorski trzech panów - Michał Lesień-Głowacki, Norbert Kaczorowski i Marcin Kwaśny - muszę choćby zarysować postacie, w którymi się zmierzyli.

Bohaterów pierwszej historii - trzech przyjaciół, dobrze sytuowanych, w dużym mieście, spotykamy na siłowni. W tym miejscu wypada zaznaczyć, że scenografia całego spektaklu ograniczona została do czterech prostych elementów i horyzontu (zastawki). Aktorzy grając, że ćwiczą na przyrządach i rozmawiając o utrzymaniu sylwetki, a także o stylu życia i związkach są zabawni. Pokazują przede wszystkim sprawność fizyczną.

Kolejne historie - miłość - zdradzę jednak - gejowska, co zresztą nie ma znaczenia dla odbioru przedstawienia i opowieść o klubie, w którym ma dojść do męskiego striptizu, wymagają już bardziej skomplikowanych środków aktorskich. Wielkie uznanie dla wszystkich panów, że żadna z ról nie jest przeszarżowana.

Komizm postaci budowany na gestach, ruchach, czy drobnym elemencie kostiumu jest ciekawszy niż typowe przebieranki i pozwala skupić się na słowach i sposobie rozmawiania - cudownie zagrana scena dialogu - Marcina Kwaśnego z Michałem Lesieniem-Głowackim. Przy okazji daje do myślenia, jak wiele tracimy rezygnując ze spotkań face to face na rzecz porozumiewania się poprzez komunikatory i emoticony.

W opowieści o nocnym klubie dla pań mamy bohaterów narysowanych bodaj najgrubszą kreską i kilka tekstów, które z całą pewnością nie spodobałyby się feministkom, a osobom o bardzo konserwatywnych poglądach pewnie też nie, ale mnie osobiście nie przeszkadzają. Finałowa scena tej historii może być zresztą rozgrywana różnie - widziałam już inscenizację, w której aktor pokazał goły tyłek. Reżyser przedstawienia w "Teatrze Kamienica" - Bartłomiej Wyszomirski takiej dosłowności uniknął. Panowie grają, że się rozbierają (Norbert Kaczorowski robi to z największym zaangażowaniem i jest w tej scenie znakomity). Jest zabawnie, a zostaje pole dla wyobraźni pań i dziewczyn, które stanowiły większość widowni.

Zupełnie innym od strony aktorskiej wyzwaniem jest historia ojca (wzruszający, bardzo wiarygodny Marcin Kwaśny) i synów. Tutaj czyste, silne emocje, najmniej słów, proste gesty dają w efekcie trudny i sugestywny przekaz. I znowu materiał do zastanowienia się, jak często w relacjach z bliskimi jesteśmy niesprawiedliwi, bo nam się wydaje, że wiemy...

Aktorskim majstersztykiem w wykonaniu wszystkich panów jest epilog. Tego się nie da opowiedzieć, to trzeba zobaczyć! Najbliższa okazja już w listopadzie.

Dorota Bogucka

Zdjęcia: Michał Puchalski


"Wszystko o mężczyznach", tekst Miro Gavran, Tłumaczenie Anna Tuszyńska, reżyseria i scenografia Bartłomiej Wyszomirski, obsada: Norbert Kaczorowski, Marcin Kwaśny, Michał Lesień-Głowacki, produkcja Księżyc w Misce, Teatr Kamienica


Odsłon: 835 | Komentarzy: 0 | Udostępnij: udostępnij na facebook-u udostępnij na twitterze

Copyright © SDP Warszawa 2010                                                                                                            Projekt i realizacja: Webdreamers