DZIAŁO SIĘ

Dodane: 17 dni temu
W Gdańsku msza za zmarłych dziennikarzy

W najbliższy poniedziałek 9 grudnia br. o godz. 16.00 w kaplicy kościoła św. Jana w Gdańsku przy ul. Świętojańskiej 50 zostanie odprawiona msza święta w intencji wszystkich zmarłych wybrzeżowych dziennikarzy. Współorganizatorem wydarzenia jest Oddział SDP w Gdańsku.

więcej

Odsłon: 28 | Komentarzy: 0
Dodane: 18 dni temu
Scrooge w każdym z nas

Scrooge w każdym z nasZgodnie z wieloletnią tradycją warszawscy klerycy przed Bożym Narodzeniem przygotowują przedstawienie teatralne. W tym roku słuchaczy Wyższego Seminarium Duchownego Diecezji Warszawsko-Praskiej pw. Matki Bożej Zwycięskiej reżyserował Marcin Kwaśny. Spektakl można oglądać jeszcze do połowy grudnia. Wizytę na Tarchominie trzeba sobie koniecznie wpisać do kalendarza.

więcej

Odsłon: 88 | Komentarzy: 0
Dodane: 20 dni temu
Wspomnieliśmy dziennikarzy

Wspomnieliśmy dziennikarzyMsza Święta w intencji naszych Koleżanek i Kolegów zmarłych w latach 2017-2019 została odprawiona 21 listopada 2019 r. o godz. 17.00 w Kościele Środowisk Twórczych pod wezwaniem Św. Andrzeja Apostoła i Świętego Alberta Chmielowskiego.

więcej

Odsłon: 53 | Komentarzy: 0
Dodane: 28 dni temu
Pamiętamy o dziennikarzach



Bohater narodowego pojednania
Bohater narodowego pojednaniaDodano: 2019-02-11 - 304 dni temu
Mąż stanu, kompozytor i pianista. Zawdzięczamy mu niepodległość, o którą zabiegał u szefów mocarstw. Surowo oceniał sobie współczesnych, wierzył w potęgę miłości i brylował na salonach. Postać Ignacego Jana Paderewskiego mogliśmy lepiej poznać podczas lutowego spotkania w Klubie AKAPIT. Podstawowe fakty z życia wielkiego rodaka przypomniał biograf Paderewskiego prof. Marian Drozdowski. Zaznaczył, że skuteczne zabiegi o wybicie się Polski na niepodległość były możliwe, bo Ignacy Jan Paderewski był autorytetem moralnym, uznanym muzykiem, koncertującym na całym świecie. Jedynym rozpoznawalnym przedstawicielem Polski. W zyskaniu przychylności Stanów Zjednoczonych pomogła mu przyjaźń z Herbertem Hooverem, któremu wspierał finansowo jeszcze w czasach, gdy przyszły prezydent działał w Związku Studentów Amerykańskich. Misją Paderewskiego – ten wątek przewija się w jego politycznej biografii – było znajdowanie płaszczyzny porozumienia. Za granicą nie tylko przekonywał, że Polska zdolna jest do samodzielnego bytu państwowego, ale i godził zwaśnionych przedstawicieli Polonii. W kraju dokonał trudnej sztuki pojednania przywódców - Józefa Piłsudskiego i Romana Dmowskiego. Rozładowywał również konflikty w rządzie Władysława Sikorskiego. Powstanie gabinetu Paderewskiego – za kilka dni – 16 stycznia minie równo 100 lat od tego wydarzenia – zlikwidowało dualizm władzy. Amerykańska pomoc umożliwiła walkę – zarówno zbrojną o Lwów i wschodnią Galicję, a w konsekwencji stabilizację granic, jak i rozwiązanie problemów społecznych. Naszemu wielkiemu rodakowi zawdzięczamy również wnikliwą ocenę postaw. Zauważał on trafnie, że Polacy kochają Ojczyznę na swój sposób, ale nie mają etosu pracy – najważniejsze rzeczy robią na końcu i spalają się w niedorzecznych waśniach. W tych narodowych wadach upatrywał przyczynę tego, że miejsce Polski w cywilizacji europejskiej nie odpowiada liczbie ludności. Miłość zamiast nienawiści Najdobitniej wyraził swoje opinie w testamencie napisanym w apogeum konfliktów politycznych w II Rzeczypospolitej – w roku 1930. W tym samym dokumencie podkreślił, że siłą sprawczą wszystkich jego działań jest miłość. Prof. Drozdowski opowiedział nam również o prywatnym życiu Paderewskiego. Doświadczony już w młodości – w wieku 20 lat został wdowcem –był obiektem westchnień wielu kobiet i sam pozostawał pod urokiem kobiet, którym zresztą wiele zawdzięczał. Od starszej od siebie o 20 lat Heleny Modrzejewskiej, którą podziwiał za talent i urodę, nie przyjął wprawdzie stypendium, ale to wspólnie zagrany koncert w Hotelu Francuskim otworzył mu krajowe salony. Wybitna pianistka Aneta Jesipow wprowadziła go na salony Petersburga. Ważnym kobietom Paderewski dedykował swoje najpiękniejsze utwory. O wszystkich muzach Paderewskiego Profesor Drozdowski chciałby opowiedzieć w serialu telewizyjnym. W filmie Aliny Czerniakowskiej, który stanowił ciekawe uzupełnienie wykładu profesora o tym, jakie wrażenie na współczesnych robił Paderewski opowiadają m.in. jego potomkowie i Jerzy Waldorff. Wspominają, że podczas przejazdu Ignacego Jana Paderewskiego z należącego do niego hotelu Bristol do Belwederu towarzyszyły brawa tłumu, które przetaczały się przez ulice niczym burza. Pamiętają o mistrzu Goście spotkania w AKAPICIE podkreślają znaczenie Paderewskiego w kulturze politycznej i muzycznej i podzielili się kilkoma pomysłami, na uczczenie pamięci wielkiego Polaka. Oprócz wspomnianego już pomysłu na serial telewizyjny, prof. Drozdowski jest też sygnatariuszem projektu uchwały Sejmu upamiętniającej rocznicę powstania rządu Paderewskiego. Była kustosz muzeum Paderewskiego w Łazienkach Królewskich Xymena Pilch-Nowakowska opowiedziała o tym, że trwają zabiegi o przywrócenie muzeum, które było stopniowo ograniczane, a w ubiegłym roku zlikwidowane. Towarzystwo Przyjaciół Paderewskiego zabiega o remont willi Gabriela Narutowicza, gdzie docelowo mogłoby się mieścić muzeum, co miałoby także wymiar symboliczny. W muzeum powinno znaleźć godne miejsce 1500 eksponatów. Dostępnych jest również 5 tomów materiałów dyplomatycznych i osobistych Paderewskiego. Redaktor Lidia Kulczyńska-Pilich w imieniu społeczności podwarszawskiego Komorowa zadeklarowała, że na Placu Paderewskiego, gdzie teraz odbywają się uroczystości z okazji kolejnych rocznic odzyskania niepodległości, wkrótce stanie pomnik wielkiego Polaka. Dorota Bogucka
Odsłon: 1143 | Komentarzy: 0 | Udostępnij: udostępnij na facebook-u udostępnij na twitterze

Copyright © SDP Warszawa 2010                                                                                                            Projekt i realizacja: Webdreamers