DZIAŁO SIĘ

Dodane: w środę rano
Zmiana godzin pracy sekretariatu OW SDP

Informujemy, że od 18 listopada 2019 r. zmieniają się godziny pracy sekretariatu OW SDP. W poniedziałki, środy i piątki sekretariat będzie czynny w godz. 12.00 - 16.00 We wtorki i czwartki sekretariat będzie czynny w godz. 14.00 - 18.00.

więcej

Odsłon: 27 | Komentarzy: 0
Dodane: w środę rano
Spotkajmy się świątecznie 10 grudnia

Tradycyjnie przed Świętami Bożego Narodzenia w gronie członków Oddziału Warszawskiego SDP dzielimy się opłatkiem. W tym roku spotkanie organizujemy wspólnie z Klubem Dyskusyjnym AKAPIT oraz Klubem Publicystyki Kulturalnej.

więcej

Odsłon: 30 | Komentarzy: 0
Dodane: 9 dni temu
Ryszard Jan Czarnowski w Klubie AKAPIT

Listopadowe spotkanie AKAPITU odbędzie się w najbliższy wtorek 12 listopada o godz. 12.45. Gościem i prelegentem będzie p. Ryszard Jan Czarnowski, pisarz, historyk sztuki, grafik, autor wielu książek, opracowań na temat Kresów Rzeczypospolitej, które często odwiedza.

więcej

Odsłon: 26 | Komentarzy: 0



Życie odnalezione
Życie odnalezioneDodano: 2019-03-30 - 232 dni temu

Fabularny debiut Agnieszki Litorowicz-Siegert, dziennikarki i autorki wywiadów rzek, jest znakomitą propozycją dla czytelników obojga płci, którzy pod powierzchnią codziennych zdarzeń szukają głębszego sensu i silniejszych emocji. Oparta na faktach i napisana dobrą polszczyzną książka pozwala oderwać się od rzeczywistości, a potem przemyśleć własne wybory i żyć uważniej.


Autorka „Olszan. Drogi do domu” pracowała w telewizji, a od ponad 20. lat jest dziennikarką działu reportażu w „Twoim Stylu” Doświadczenia zawodowe stanowią solidny fundament pracy literackiej. Od pierwszej strony czuje się, że Agnieszka Litorowicz-Siegert umie słuchać i te zasłyszane historie pięknie ze sobą przeplata, dodając lub ujmując to, co pozwala jej wykreować świat powieściowy. W dziennikarstwie nigdy nie unikała nawet najtrudniejszych tematów i w książce również dotyka spraw, w które jej koleżanki i koledzy po piórze boją się zagłębiać. Z wyczuciem opisuje na przykład trudne relacje matek z córkami. Pisze o doświadczeniach tragicznych, ale nie epatuje nieszczęściem.

To, że spotkała na swojej zawodowej drodze tak wielu rozmówców, do których podchodziła z ze zrozumieniem, a nawet empatią, pozwala jej stworzyć różnorodnych bohaterów. Postaci kolorowe na zewnątrz i wewnątrz.

Osobiste zainteresowania autorki i praca w największym polskim piśmie luksusowym sprawiają, że w książce jest mnóstwo ciekawostek i smaczków z dziedziny malarstwa, designu i architektury. Plastyczne opisy strojów, dodatków i upodobań kulinarnych tworzą szczególny koloryt powieści.

Mają też uzasadnienie fabularne, bo główna bohaterka - Julia - jest architektem wnętrz. Poznajemy ją, gdy przyjeżdża do miasta na Pomorzu, żeby sprzedać dom po dziadku. Sprawa z pozoru prosta, komplikuje się, gdy na jaw wychodzą rodzinne sekrety, a nowe środowisko – tak różne od dotychczasowego, wielkomiejskiego – każe się zastanowić, co w życiu jest ważne i dlaczego.

Dużą wartością książki jest to, że Agnieszka pisze o tym, co zna i kocha. Prawdziwe są realia Szczecinka, trudna, wręcz dramatyczna historia tej ziemi, żywi ludzie, którzy zostaną na kartach powieści już na zawsze. W tym miejscu mała prywata – muszę się przyznać, że znam pierwowzory niektórych bohaterów, wiem, albo się domyślam, czyje cechy mają pozostali. Dla mnie to jest powieść z kluczem i z wielką przyjemnością rozwiązywałam te szarady, podziwiając autorkę za celność obserwacji.

Drugą cechą, która wyróżnia prozę Agnieszki Litorowicz-Siegert spośród pozycji dostępnych na rynku jest to, że umiejętnie łączy codzienność (takie „żyćko”, jak mawia mój znajomy) z nadrealizmem i sferą emocji. Bo przecież w życiu te sfery się przenikają i tylko od nas samych zależy, czy potrafimy to dostrzec. Czy potrafimy celebrować każdy dzień, docenić drobne rytuały. Czy otaczający nas świat postrzegamy jako zły, groźny albo co najmniej nieprzyjemny, czy odwrotnie – uważamy, że jest przyjazny, ciekawy i nieprzewidywalny.

To samo dotyczy zresztą ludzi – nie tylko najbliższych, ale również współpracowników, sąsiadów, znajomych. Trudno uciec od refleksji, że lekcja pokory, którą odrabia bohaterka „Olszan” przyda się pewnie wielu czytelnikom.

Zwłaszcza, że kiedy czytający już polubi powieściowe postaci, to przeżywa wraz z nimi rozterki miłosne, zagłębia się w ich duchowość i meandry życia. Dla tych, którzy po przerzuceniu ostatniej strony poczują niedosyt – dobra wiadomość – będą co najmniej dwie kolejne części.

A czekając na nie możemy się przecież zastanowić, co stoi za naszymi życiowymi wyborami i czy dla tego, co tu i teraz jest jakaś alternatywa.

Polecam „Olszany. Droga do domu” wszystkim, którzy lubią lekturę dla przyjemności czytania i do przemyśleń.

Dorota Bogucka

Agnieszka Litorowicz-Siegert „Olszany. Droga do domu”, WAB, wydanie I, Warszawa 2019, s. 446



Odsłon: 630 | Komentarzy: 0 | Udostępnij: udostępnij na facebook-u udostępnij na twitterze

Copyright © SDP Warszawa 2010                                                                                                            Projekt i realizacja: Webdreamers