DZIAŁO SIĘ

Dodane: 19 dni temu
Życzenia od Prezesa Oddziału Warszawskiego SDP

Życzenia od Prezesa Oddziału Warszawskiego SDPZ okazji Świąt Wielkanocnych życzę wszystkim Koleżankom i Kolegom z Oddziału Warszawskiego SDP głębokiego przeżycia Tajemnicy Odkupienia. Oby Zmartwychwstały Chrystus podtrzymywał na duchu wątpiących i dawał nadzieję na pokonanie wszystkich trudności. Spędźcie Państwo tę Wielkanoc w zdrowiu, z bliskimi przy tradycyjnym stole ze święconką.

więcej

Odsłon: 4071 | Komentarzy: 1
Dodane: 20 dni temu
Wielkanoc w Biurze OW SDP i Centrum Medycznym Damiana

Wielkanoc w Biurze OW SDP i Centrum Medycznym DamianaUprzejmie informujemy, że w Wielki Piątek oraz we wtorek 6 kwietnia będzie możliwy tylko telefoniczny lub mailowy kontakt z Biurem Oddziału Warszawskiego SDP. Bezpośrednio zapraszamy już w środę 17 kwietnia od 12.00.

więcej

Odsłon: 4718 | Komentarzy: 0
Dodane: 20 dni temu
Nagrody SDP 2020

Nagrody SDP 2020Dwudziesta ósma edycja konkursu o doroczne Nagrody SDP obejmuje publikacje w polskiej prasie, radiu, telewizji i Internecie, opublikowane lub wyemitowane w mediach w roku 2020. Konkurs ma charakter otwarty, mogą w nim uczestniczyć wszyscy dziennikarze, fotoreporterzy i fotografowie. Termin składania prac mija 20 kwietnia br.

więcej

Odsłon: 3788 | Komentarzy: 0
Dodane: 30 dni temu
Żegnamy Adama Zagajewskiego
Dodane: 30 dni temu
Przedłużona ostatnia prosta



Życie odnalezione
Życie odnalezioneDodano: 2019-03-30 - 753 dni temu

Fabularny debiut Agnieszki Litorowicz-Siegert, dziennikarki i autorki wywiadów rzek, jest znakomitą propozycją dla czytelników obojga płci, którzy pod powierzchnią codziennych zdarzeń szukają głębszego sensu i silniejszych emocji. Oparta na faktach i napisana dobrą polszczyzną książka pozwala oderwać się od rzeczywistości, a potem przemyśleć własne wybory i żyć uważniej.


Autorka „Olszan. Drogi do domu” pracowała w telewizji, a od ponad 20. lat jest dziennikarką działu reportażu w „Twoim Stylu” Doświadczenia zawodowe stanowią solidny fundament pracy literackiej. Od pierwszej strony czuje się, że Agnieszka Litorowicz-Siegert umie słuchać i te zasłyszane historie pięknie ze sobą przeplata, dodając lub ujmując to, co pozwala jej wykreować świat powieściowy. W dziennikarstwie nigdy nie unikała nawet najtrudniejszych tematów i w książce również dotyka spraw, w które jej koleżanki i koledzy po piórze boją się zagłębiać. Z wyczuciem opisuje na przykład trudne relacje matek z córkami. Pisze o doświadczeniach tragicznych, ale nie epatuje nieszczęściem.

To, że spotkała na swojej zawodowej drodze tak wielu rozmówców, do których podchodziła z ze zrozumieniem, a nawet empatią, pozwala jej stworzyć różnorodnych bohaterów. Postaci kolorowe na zewnątrz i wewnątrz.

Osobiste zainteresowania autorki i praca w największym polskim piśmie luksusowym sprawiają, że w książce jest mnóstwo ciekawostek i smaczków z dziedziny malarstwa, designu i architektury. Plastyczne opisy strojów, dodatków i upodobań kulinarnych tworzą szczególny koloryt powieści.

Mają też uzasadnienie fabularne, bo główna bohaterka - Julia - jest architektem wnętrz. Poznajemy ją, gdy przyjeżdża do miasta na Pomorzu, żeby sprzedać dom po dziadku. Sprawa z pozoru prosta, komplikuje się, gdy na jaw wychodzą rodzinne sekrety, a nowe środowisko – tak różne od dotychczasowego, wielkomiejskiego – każe się zastanowić, co w życiu jest ważne i dlaczego.

Dużą wartością książki jest to, że Agnieszka pisze o tym, co zna i kocha. Prawdziwe są realia Szczecinka, trudna, wręcz dramatyczna historia tej ziemi, żywi ludzie, którzy zostaną na kartach powieści już na zawsze. W tym miejscu mała prywata – muszę się przyznać, że znam pierwowzory niektórych bohaterów, wiem, albo się domyślam, czyje cechy mają pozostali. Dla mnie to jest powieść z kluczem i z wielką przyjemnością rozwiązywałam te szarady, podziwiając autorkę za celność obserwacji.

Drugą cechą, która wyróżnia prozę Agnieszki Litorowicz-Siegert spośród pozycji dostępnych na rynku jest to, że umiejętnie łączy codzienność (takie „żyćko”, jak mawia mój znajomy) z nadrealizmem i sferą emocji. Bo przecież w życiu te sfery się przenikają i tylko od nas samych zależy, czy potrafimy to dostrzec. Czy potrafimy celebrować każdy dzień, docenić drobne rytuały. Czy otaczający nas świat postrzegamy jako zły, groźny albo co najmniej nieprzyjemny, czy odwrotnie – uważamy, że jest przyjazny, ciekawy i nieprzewidywalny.

To samo dotyczy zresztą ludzi – nie tylko najbliższych, ale również współpracowników, sąsiadów, znajomych. Trudno uciec od refleksji, że lekcja pokory, którą odrabia bohaterka „Olszan” przyda się pewnie wielu czytelnikom.

Zwłaszcza, że kiedy czytający już polubi powieściowe postaci, to przeżywa wraz z nimi rozterki miłosne, zagłębia się w ich duchowość i meandry życia. Dla tych, którzy po przerzuceniu ostatniej strony poczują niedosyt – dobra wiadomość – będą co najmniej dwie kolejne części.

A czekając na nie możemy się przecież zastanowić, co stoi za naszymi życiowymi wyborami i czy dla tego, co tu i teraz jest jakaś alternatywa.

Polecam „Olszany. Droga do domu” wszystkim, którzy lubią lekturę dla przyjemności czytania i do przemyśleń.

Dorota Bogucka

Agnieszka Litorowicz-Siegert „Olszany. Droga do domu”, WAB, wydanie I, Warszawa 2019, s. 446



Odsłon: 1663 | Komentarzy: 0 | Udostępnij: udostępnij na facebook-u udostępnij na twitterze

Copyright © SDP Warszawa 2010                                                                                                            Projekt i realizacja: Webdreamers