DZIAŁO SIĘ

Dodane: 8 dni temu
Odciśnięte w zbiorowej pamięci

Odciśnięte w zbiorowej pamięciPłakaliśmy ze wzruszenia i śmialiśmy się w głos. Przenieśliśmy się w czasie o 100 lat i podróżowaliśmy na kresy. Spotkaliśmy herosów sportowych aren i lwowskich batiarów. Dzień Oddziału Warszawskiego, który zgromadził na Foksal tłumy, był urozmaicony i pełen emocji.

więcej

Odsłon: 47 | Komentarzy: 0
Dodane: 8 dni temu
Powrót do Studia Solidarność

Powrót do Studia SolidarnośćDokładnie trzydzieści lat po pierwszych częściowo wolnych wyborach parlamentarnych, dziennikarze na Foksal wspominali program telewizyjny, w którym prezentowali kandydatów Komitetu Obywatelskiego i uczyli Polaków, jak oddać ważny głos. Spotkanie 4 czerwca było też okazją do przypomnienia tego, że w trudnym czasie stanu wojennego, jako grupa zawodowa byliśmy solidarni.

więcej

Odsłon: 28 | Komentarzy: 0
Dodane: 17 dni temu
Przeżyjmy raz jeszcze te emocje - 5 czerwca 2019 r.

Oddział Warszawski Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich zaprasza na wyjątkowy wieczór wspomnień - 5 czerwca 2019 r. o godz. 17.00 w Domu Dziennikarza. Obejrzymy film: 100 lat polskiego sportu w reż. Zbigniewa Rytela i fotografie sportowe Rafała Oleksiewicza, posłuchamy dr Roberta Gawkowskiego i koncertu kapeli ze Lwowa. Wstęp wolny.

więcej

Odsłon: 47 | Komentarzy: 0
Dodane: 18 dni temu
Wystawa pod patronatem OW SDP
Dodane: 25 dni temu
Perły przedsiębiorczości



Powrót do Studia Solidarność
Powrót do Studia SolidarnośćDodano: 2019-06-08 - 8 dni temu

Dokładnie trzydzieści lat po pierwszych częściowo wolnych wyborach parlamentarnych, dziennikarze na Foksal wspominali program telewizyjny, w którym prezentowali kandydatów Komitetu Obywatelskiego i uczyli Polaków, jak oddać ważny głos. Spotkanie 4 czerwca było też okazją do przypomnienia tego, że w trudnym czasie stanu wojennego, jako grupa zawodowa byliśmy solidarni.


Wśród twórców i współpracowników Studia Solidarność byli zarówno ci, którzy organizowali w stanie wojennym pomoc dla niezweryfikowanych, bezrobotnych kolegów, jak i ci, którzy dzięki takiej pomocy i dorywczym zajęciom poza zawodem, organizowanym zresztą często przez innych dziennikarzy, przetrwali ten trudny czas.

Powstanie Studia Solidarność było możliwe dzięki porozumieniu ówczesnej władzy ze stroną solidarnościową. Program służył temu, żeby przedstawić opinii publicznej kandydatów popieranych przez opozycję. Było to ważne zwłaszcza w przypadku działaczy związkowych w zakładach pracy, ludzi szerzej nieznanych. Stąd pojawił się pomysł, żeby kandydaci fotografowali się z przewodniczącym NSZZ „Solidarność” Lechem Wałęsą.

W archiwalnych materiałach Studia utrwalono spotkania, m.in. w Stoczni Gdańskiej i Hucie Warszawa, a także wystąpienia przedwyborcze kandydatów.

Po sprzęt – pierwszy raz przywieziony legalnie – twórcy programu wybrali się osobiście na granicę. Przygotowując kolejne odcinki czuli się wolni, nie bali się już represji i zwierzchników, chociaż redaktor Paweł Sosnowski wspomina, że niektóre reklamówki pokazujące, jak głosować nie zostały wyemitowane, co należy uznać za przejaw cenzury. Jednak przy pracy panował nastrój entuzjazmu i nikt się nie oszczędzał. Redaktor Stefan Truszczyński wspominał, jak redaktor Krystyna Mokrosińska zasypiała w pokoju redakcyjnym w przerwach między nagraniami.

W gronie twórców Studia Solidarność były także m.in. redaktor Łucja Klimas, redaktor Barbara Rogalska, redaktor Nina Makowiecka i niedawno zmarła nasza koleżanka – redaktor Marta Piszczatowska.

Na efekt ich pracy czekały miliony widzów, wśród których byłam jako studentka Uniwersytetu Warszawskiego. W akademiku na Kickiego, zwykle w towarzystwie koleżanek i kolegów oglądałam Studio Solidarność na specjalnie przywiezionym w tym celu od rodziców, maleńkim turystycznym, czarno-białym telewizorku. Wielkie to były emocje i wielka radość, kiedy okazało się, że Solidarność zgarnęła maksymalną dostępną część - 35 proc. mandatów w Sejmie i 99 mandatów w Senacie.

Dziś różnimy się w ocenie ówczesnych bohaterów. Nasze, dziennikarskie środowisko jest bardzo podzielone, ale dobrze jest, kiedy możemy rozmawiać, posłuchać uczestników i świadków tamtych zdarzeń. Pamiętajmy i mówmy głośno, że dziennikarze odegrali ważną rolę w zmianach systemowych. Dziękujemy twórcom Studia Solidarność!

Podczas spotkania mogliśmy też obejrzeć archiwalne fotografie, w tym grupowe zdjęcie dziennikarzy Studia Solidarność.

Dorota Bogucka



Odsłon: 28 | Komentarzy: 0 | Udostępnij: udostępnij na facebook-u udostępnij na twitterze

Copyright © SDP Warszawa 2010                                                                                                            Projekt i realizacja: Webdreamers