DZIAŁO SIĘ

Dodane: 23 dni temu
Impresje z dziennikarskiej emigracji

Impresje z dziennikarskiej emigracjiReportaż wcieleniowy z elementami komentarza i felietonu, tak gatunkowo mogłabym zaklasyfikować „Ze sztambucha emigranta” Pawła Pietkuna. Ale to coś więcej niż twórczość dziennikarska, to po prostu życie.

więcej

Odsłon: 91 | Komentarzy: 0
Dodane: 31 dni temu
Zapraszamy na Foksal 25 maja

Zapraszamy na Foksal 25 majaTego dnia od południa do wieczora w siedzibie SDP odbędzie się kiermasz książek, nastąpi rozstrzygnięcie konkursu fotograficznego, spotkamy się z gośćmi z Wojnowa i wspólnie obejrzymy film.

więcej

Odsłon: 100 | Komentarzy: 0
Dodane: 39 dni temu
Kino dokumentalne w Domu Literatury

Oddziały warszawskie: SDP i Stowarzyszenia Pisarzy Polskich wspólnie organizują pokaz filmów dokumentalnych

więcej

Odsłon: 71 | Komentarzy: 0
Dodane: 42 dni temu
Okruch nadziei w eterze
Dodane: 47 dni temu
Nasz człowiek znad Sekwany



Prawo prasowe: jeszcze czas na poprawki
Dodano: 2010-02-25 - 3035 dni temu

Co zmieni nowa definicja prasy? Jakie będą skutki braku autoryzacji? Czy samo sprostowanie bez odpowiedzi rozwiąże problemy mediów? Czy blogi internetowe trzeba będzie rejestrować jako prasę? Co to są publikacje periodyczne? Jakie będą skutki wprowadzenia klasyfikacji dziennikarzy? Czy za zniesławienie będzie groziło więzienie?

Na te i inne pytania dotyczące projektów nowelizacji Prawa Prasowego odpowiadali w czwartek, 25 lutego br., eksperci polskiego biura międzynarodowej kancelarii prawniczej Bird&Bird Maciej Gawroński sp.k.: dr Marlena Wach oraz Piotr Dynowski LL.M.

- Projekt nowelizacji Prawa Prasowego przeszedł konsultacje społeczne i czeka na przesłanie do Sejmu. Rząd ma silną wolę uchwalenia zmian, ponieważ ma wrażenie, że większość postulatów środowisk prasy, radia i telewizji została spełniona. Niestety w kilku miejscach może to być wrażenie mylne – powiedział Piotr Dynowski, kierujący praktyką prawa własności intelektualnej, mediów i reklamy w kancelarii Bird&Bird.

- Oczywiście, projekt ma sporo plusów i zalet, takich jak uregulowanie sytuacji prawnej prasy elektronicznej i internetowych portali informacyjnych i wyraźne zakwalifikowanie ich jako prasy czy zniesienie konieczności posiadania obywatelstwa polskiego przez redaktora naczelnego. Kolejną zaletą projektu jest wyłączenie z definicji prasy elektronicznych publikacji prywatnych takich jak blogi, serwisy społecznościowe, fora dyskusyjne itp. Wreszcie długo czekano także na doprecyzowanie zagadnień dotyczących autoryzacji materiału prasowego i określenia, że nie może ona polegać na jego istotnej zmianie” – stwierdziła dr Marlena Wach, ekspert kancelarii Bird&Bird.

- Niewątpliwie na plus należy zaliczyć likwidację budzącej kontrowersje instytucji odpowiedzi czy usunięcie sankcji ograniczenia wolności za przestępstwa prasowe, pozostawiając tylko zapis o karze finansowej – dodał dr Jacek Wędrowski. - Oczywiście ,sprawa pozostawienia reguły autoryzacji budziła i nadal budzi wątpliwości, szczególnie, że Polska jest już chyba jedynym krajem w Unii Europejskiej, który utrzymał te zapisy.

- Projekt niestety nie jest pozbawiony wad i warto o nich pamiętać w czasie procesu legislacyjnego w Sejmie” – podkreślił Maciej Gawroński, szef polskiego biura Bird&Bird. - Jednym z zapisów budzących kontrowersje jest zapis dotyczący odpowiedzialności redaktora naczelnego za publikację anonimowych materiałów pozaredakcyjnych takich jak np. listy do redakcji. Mamy zatem do czynienia z sytuacją, w której z jednej strony pozostaje nakaz pluralizmu i prezentowania różnych poglądów i stanowisk, a z drugiej strony nakłada się odpowiedzialność za nie swoje słowa czy komentarze.

Co stanie się z felietonami, komentarzami i innymi tekstami zamawianymi poza redakcją? Czy redaktor naczelny będzie pociągany do odpowiedzialności za słowa nawet anonimowego autora? – pytano w czasie dyskusji.

- Warto także podkreślić brak konieczności podawania imienia i nazwiska redaktora naczelnego oraz adresu redakcji w prasie elektronicznej, która nie została zarejestrowana.To utrudni ustalanie, kogo trzeba będzie ścigać w razie naruszeń praw do wizerunku lub dobrego imienia – powiedziała dr Marlena Wach.

- W omawianym projekcie znalazło się rozwiązanie, które można oceniać zarówno jako i dobre jak i złe. Chodzi o zapis określający termin na dokonanie autoryzacji tekstu. Świetnie, że z jednej strony przyjmuje się, że bezskuteczny upływ ustalonego terminu na autoryzację oznacza, że tekst został zaakceptowany bez zastrzeżeń, ale termin 12 godzin oczekiwania w przypadku prasy codziennej może oznaczać zabijanie tematu. Z drugiej strony liczne wątpliwości budzi zdefiniowanie momentu, od którego termin na dokonanie autoryzacji zaczyna biec – podkreślił Piotr Dynowski

- Zachęcamy środowisko dziennikarzy i wydawców do dokładnej analizy przygotowywanych zapisów – zakończył Maciej Gawroński, szef polskiego biura Bird&Bird.


Odsłon: 2403 | Komentarzy: 0 | Udostępnij: udostępnij na facebook-u udostępnij na twitterze

Dodaj swój komentarz

komentarze(0):



Dodaj komentarz:



Adres e-mail nie zostanie wyświetlony na stronie,
służy jedynie możliwości potwierdzenia komentarza.








Copyright © SDP Warszawa 2010                                                                                                            Projekt i realizacja: Webdreamers