DZIAŁO SIĘ

Dodane: w poniedziałek rano
Teatr bawi i leczy

Teatr bawi i leczy„Cudowna terapia” Daniela Glattauera to tytuł przewrotny, bo nie terapia jest cudowna, tylko uczucia, które bohaterowie odkrywają na nowo. I to nie jest jedyne odkrycie, które można zrobić wybierając się na ten mądry spektakl.

więcej

Odsłon: 45 | Komentarzy: 0
Dodane: w niedziele rano
Śladem naszych publikacji

Prokuratura Rejonowa Poznań Stare Miasto wszczęła śledztwo w sprawie próby podpalenia mieszkania redaktora Krzysztofa M. Kaźmierczaka.

więcej

Odsłon: 1 | Komentarzy: 0
Dodane: tydzień temu
Prawa autorskie dla dziennikarzy i wydawców

Parlament Europejski przegłosował projekt dyrektywy o prawach autorskich na jednolitym rynku cyfrowym, co oznacza, że zostały przyznane wydawcom i dziennikarzom prawa pokrewne, jakie dzisiaj mają producenci filmów, muzyki, nadawcy.

więcej

Odsłon: 18 | Komentarzy: 0
Dodane: 16 dni temu
Konstruktor nowej Europy



Wyrok dla redaktora Tygodnika Pułtuskiego
Dodano: 2010-02-10 - 3143 dni temu
Z niemałymi problemami musi się zmagać redakcja "Tygodnika Pułtuskiego" - informuje na stronach Obserwatorium Wolności Mediów w Polsce Fundacja Helsińska - od kiedy jeden z dziennikarzy opisał i udokumentował sprawę niejasnych powiązań rodzinnych w Urzędzie Gminy Obryte w powiecie pułtuskim. Cała historia zaczęła się w 2007 roku, kiedy ujawniony został nepotyzm urzędniczy pomiędzy sekretarzem Urzędu Gminy a jego małżonką - dyrektor Gminnego Zespołu Ekonomiczno - Administracyjnego Szkół i Przedszkoli oraz ich dziećmi pracującymi m.in. w jednostkach samorządu gminnego. Dziennikarz, który opublikował sprawę, został w związku z publikacją oskarżony na podstawie art. 212 kodeksu karnego o zniesławienie oraz na podstawie art. 46 ustawy prawo prasowe, który przewiduje sankcje za nieopublikowanie sprostowania. Autor artykułu odmówił sprostowania co miało się przyczynić do wyjaśnienia powiązań w urzędzie gminnym. Była to swoista odpowiedź na brak zainteresowania sprawą ze strony organów ścigania oraz organów administracji rządowej i samorządowej. Sąd uniewinnił dziennikarza z zarzutu stawianego w art. 212 k.k., ale odniósł się do braku sprostowania, za co orzekł grzywnę w wysokości 1 tysiąca złotych.

Po zakończeniu postępowania, dziennikarz opisał całe zdarzenie na łamach prasy. Zaraz po publikacji został wezwany do Urzędu Gminy w celu sprostowania treści artykułu. W tym przypadku jednak sprostowanie miało zawierać treści nieprawdziwe. Oskarżyciel żądał sprostowania słów, które w rzeczywistości nie padły. Wobec tego sprostowania odmówiono, uzasadniając je należycie.
W wyniku tej sprawy sąd rejonowy skazał autora na 6 miesięcy ograniczenia wolności z obowiązkiem wykonywania pracy społecznej w wymiarze 30 godzin miesięcznie, a sąd apelacyjny podtrzymał wydany wyrok.

W związku z całą sprawą, wyrok sądu wydaje się być dyskusyjny. Stwierdzono bowiem, że dziennikarz powinien udzielić sprostowania nawet informacji nieprawdziwej. Sąd w uzasadnieniu wyroku uznał, że dziennikarskim obowiązkiem jest zamieszczanie każdego sprostowania. Dziwi to tym bardziej, że nie rozpatrywano merytoryczności zarzutu. Stwierdzono natomiast, że do dziennikarza nie należy ocenianie sprostowania, lecz jego publikacja.

Nie można wykluczyć, że sprawa znajdzie swój finał w Sądzie Najwyższym lub Europejskim Trybunale Praw Człowieka w Strasburgu.

źródło: Helsińska Fundacja Praw Człowieka
Odsłon: 2430 | Komentarzy: 0 | Udostępnij: udostępnij na facebook-u udostępnij na twitterze

Dodaj swój komentarz

komentarze(0):



Dodaj komentarz:



Adres e-mail nie zostanie wyświetlony na stronie,
służy jedynie możliwości potwierdzenia komentarza.








Copyright © SDP Warszawa 2010                                                                                                            Projekt i realizacja: Webdreamers