DZIAŁO SIĘ

Dodane: 10 dni temu
Potrzebne kontrole

Po ostatnim posiedzeniu Zarządu Głównego, podczas którego padło wiele poważnych zarzutów Prezes Oddziału Warszawskiego SDP Zbigniew Rytel, zasiadający również w Zarządzie Głównym SDP wraz z członkiem ZG Stefanem Truszczyńskim, złożyli do Głównej Komisji Rewizyjnej dwa kolejne wnioski o kontrolę poczynań Prezesa SDP, Zarządu Głównego i pracowników Stowarzyszenia. Tym razem chodzi o pozyskiwanie i wydatkowanie środków z instytucji publicznych oraz o współpracę z firmą STAO, zarządzającą Centrum Prasowym Foksal. Zarzuty są bardzo poważne i wymagają pilnego rozstrzygnięcia, jeszcze przed wznowieniem posiedzenia ZG przerwanego do 23 września 2021 r. Komisja Rewizyjna jest organem zobligowanym do wyjaśnienia tego rodzaju zarzutów i podjęcia właściwych działań w zależności od wyników swoich prac. Zachęcamy do zapoznania się z tekstem wniosków.

więcej

Odsłon: 3792 | Komentarzy: 0
Dodane: 13 dni temu
Na udeptanej ziemi

Zarząd Główny SDP pozbawił Sekretarz Generalną i Skarbnik prawa do podpisywania dokumentów bez uzgodnienia. Sekretarz Generalna oskarżyła prezesa o chęć zawarcia niekorzystnych umów finansowych. Prezes przeforsował ponowne zatrudnienie firmy STAO do zarządzania Centrum Prasowym Foksal. W tle padają zarzuty o mobbing, napaści i przebijanie opon. Tak kończy się trzecia kadencja Prezesa Krzysztofa Skowrońskiego.

więcej

Odsłon: 4846 | Komentarzy: 0
Dodane: 33 dni temu
Ferajna z Foksal

Demokratycznie wybrany Zarząd SDP coraz bardziej przypomina Komitet Centralny partii z poprzedniego systemu. Niewielka grupa skupia pełnię władzy, rozdziela między siebie funkcje i zasoby, obchodzi przepisy, nie dotrzymuje zobowiązań i coraz mniej liczy się z wyborcami.

więcej

Odsłon: 4478 | Komentarzy: 0
Dodane: 79 dni temu
Aresztowanie mecenasa
Dodane: 80 dni temu
Wybierzemy władze



Nasz człowiek znad Sekwany
Nasz człowiek znad SekwanyDodano: 2018-05-02 - 1243 dni temu
Dyskusja o sytuacji zawodowej dziennikarzy, udziale rodzimego kapitału w mediach i niezależności wypowiedzi toczy się nie tylko nad Wisłą. Doświadczenia z rynku francuskiego, gdzie trwają prace nad nowelizacją prawa prasowego, mogą być inspiracją i ostrzeżeniem.

Zawodowy czy obywatelski Francuskie prawo prasowe jest o wiele bardziej restrykcyjne od polskiego. Nie zna pojęcia „dziennikarz obywatelski”, czy „bloger”. We Francji prawnie istnieje wyłącznie zawód i działalność dziennikarza zawodowego. Dziennikarz zawodowy to osoba, która pracuje zarobkowo dla jakiegoś medium i zarobek z tej pracy stanowi jej główne źródło dochodów. Jeśli nie pracuje dla jakiegoś medium zarobkowo, wówczas nie ma prawa do posiadania legitymacji dziennikarskiej. Prawo do legitymacji uzyskuje się po roku zatrudnienia, pod warunkiem, że nie było się karanym. Nad Sekwaną, ktoś kto nie pracuje w mediach, nie ma prawa mówić o sobie, że jest dziennikarzem. Zawodowy dziennikarz zgodnie z prawem francuskim nie może zajmować się reklamą (chociaż w tej kwestii następują w ostatnich miesiącach pewne zmiany), oraz nie może pełnić żadnej funkcji urzędniczej, czy politycznej. Legitymację dziennikarską można we Francji stosunkowo łatwo stracić za postępowanie - zdaniem urzędników - niezgodnie z etyką dziennikarską. We Francji to bardzo szerokie pojecie, które daje potężne pole do bardzo szerokiej interpretacji i nadinterpretacji…

Rodzime ale ograniczone Zdecydowana większość francuskiego rynku medialnego znajduje się w rękach właścicieli francuskich. Francuskie państwo bardzo tego pilnuje, ale oznacza to również, że media są w dużej mierze uzależnione od państwa. Państwo może odebrać medium koncesje na publikacje informacji. We Francji z prawem prasowy i wolnością słowa nie jest najlepiej i jeśli dziennikarz chce pozostać dziennikarzem zawodowym, to lepiej nawet nie próbować iść pod prąd. Publikacje internetowe, które nie pochodzą z oficjalnych mediów, nie są uznawane za publikacje dziennikarskie i robi się bardzo wiele, aby odebrać im wiarygodność. W najbliższym czasie nad Sekwaną dojdzie do nowelizacji prawa prasowego, które ma na celu „walkę z tzw. fake newsami”. Z przecieków można się dowiedzieć, że zostanie wprowadzonych wiele ograniczeń i dodatkowej kontroli niezależnych publikacji w sieci na portalach społecznościowych. Warto mieć na uwadze, że nad Sekwaną portale, gdzie prowadzi się niezależną publicystykę nie istnieją. We Francji odpowiedzialność karną i cywilnoprawną za publikacje dziennikarskie ponosi głównie medium, dla którego dziennikarz pracuje. Co powoduje, że francuskie media są bardzo ostrożne.

Zbigniew Stefanik, opr. db
Odsłon: 1550 | Komentarzy: 0 | Udostępnij: udostępnij na facebook-u udostępnij na twitterze

Copyright © SDP Warszawa 2010                                                                                                            Projekt i realizacja: Webdreamers