DZIAŁO SIĘ

Dodane: 21 dni temu
Nagrody Witolda Hulewicza

Nagrody Witolda HulewiczaW najbliższy piątek, 4 czerwca, odbędzie się w Warszawie Gala 25. edycji Nagród im. Witolda Hulewicza. Jednym z organizatorów jest Członek Zarządu Głównego SDP Ireneusz Bruski, od niedawna redaktor naczelny pisma Ostoja.

więcej

Odsłon: 4125 | Komentarzy: 0
Dodane: 40 dni temu
Pożegnaliśmy Stefana Bratkowskiego

Pożegnaliśmy Stefana BratkowskiegoHonorowy Prezes Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich spoczął 11 maja w grobie rodzinnym na Starych Powązkach w Warszawie. W ostatniej drodze towarzyszyli Mu oprócz Rodziny i Przyjaciół także przedstawiciele SDP z Prezes Honorową Krystyną Mokrosińską i Prezesem OW SDP Zbigniewem Rytelem.

więcej

Odsłon: 9295 | Komentarzy: 0
Dodane: 65 dni temu
Żegnamy Honorowego Prezesa SDP

Żegnamy Honorowego Prezesa SDPUroczystości pogrzebowe Stefana Bratkowskiego rozpoczną się 11 maja o godz. 14.30 na Starych Powązkach. Kondukt wyruszy spod bramy numer IV.

więcej

Odsłon: 5149 | Komentarzy: 0
Dodane: 82 dni temu
Nagrody SDP 2020



Splecione losy
Splecione losyDodano: 2018-10-11 - 985 dni temu

Duża epicka opowieść, dobrze zagrana i starannie dopracowana wizualnie. Pełnokrwiste postacie na pierwszym i drugim planie. Emocje skrywane za konwenansem. Piękne detale. Uczta dla smakoszy kina.

Trwają dyskusje, czy „Kamerdyner” Filipa Bajona został wystarczająco doceniony na festiwalu w Gdyni. Tak się złożyło, że film obejrzałam w dniu, gdy rozdawano festiwalowe nagrody i przyznam się, że w ogóle nie rozumiałam zamieszania związanego z pierwszo- czy drugoplanową rolą. Nie rozumiałam, bo dla mnie było oczywiste, że Adam Woronowicz na mocnej postaci Hrabiego Hermanna von Krauss skupia uwagę widza i dominuje.

Epicka opowieść w najlepszym tego słowa znaczeniu jest wartościowa także dlatego, że daje oddech i czas na emocje. Dzięki długim ujęciom można zauważyć i docenić piękne detale. Cień dwojga ludzi na świetliku, albo groźna, a plastycznie piękna scena, gdy koń ciągnie płonący wóz, czy wreszcie tragiczny taniec śmierci hrabiny Gerdy von Krauss (rewelacyjna Anna Radwan).

Majstersztykiem jest według mnie scena, w której tytułowy (nie mylić z głównym) bohater filmu, czyli Mateusz Kroll (w tej roli dobry Sebastian Fabijański) ubiera się w strój kamerdynera. Patrzy w lustro, ćwiczy uprzejmy uśmiech, ostatecznie zakłada rękawiczkę, godząc się z losem.

Jako wielbicielka "Magnata", nie mam wątpliwości, że Filip Bajon potrafi w życiu pojedynczych bohaterów pokazać zawiłości historii społeczności czy całych narodów. Zresztą jeden z bohaterów wiodących tamtego filmu, tu pojawia się w epizodzie (Jan Nowicki jako pruski arystokrata). A miejsce, gdzie rozgrywa się akcja - jak sam reżyser zaznaczył 30 km od Gdyni - to miejsce wyjątkowe, gdzie los spotyka Polaków, Niemców i Kaszubów, którzy czują się Polakami, ale bronią także swojej tradycji i języka. Społeczności z jednej strony spójnej, ale przecież także podzielonej.

Najsilniejszy w tej grupie jest Bazyli Miotke (jak zwykle kompletna postać filmowa, w której bez reszty zanurzony jest Janusz Gajos). Tym razem aktor sam wymyślił, że całą rolę zagra po kaszubsku.

Mamy też bohaterów negatywnych, np. Peter Schmidt (rzetelnie zagrany przez Łukasza Simlata), czy Paul Junge. Postać wyraźnie wewnętrznie złamana, co znakomicie pokazał Marcin Kwaśny. Aktor rzadko obsadzany w rolach typowych czarnych charakterów, tym razem śmieje się demonicznie, że ciarki chodzą po plecach (scena samosądu jest w ogóle jedną z najlepszych w filmie), ale też próbuje obronić swojego bohatera gestem szacunku wobec zabitych.

Na dalszym planie jest też kilka bardzo stylowych postaci, np. Marcel Sabat jako Kurt von Krauss.

W jednym z epizodów pojawia się śp. Marek Frąckowiak, przypuszczam, że w jednej ze swoich ostatnich ról filmowych.

Mocna strona obrazu - charakteryzacja - została także doceniona przez jury na Festiwalu w Gdyni. Uznanie zdobył również kompozytor Antoni Komasa-Łazarkiewicz. Muzyka w "Kamerdynerze" jest bowiem piękna, tworzy nastrój i pomaga w głębszym odbiorze filmu. Filmu, który opowiada nie tylko o dramacie ludzi, ale także o mądrym patriotyzmie.

Dorota Bogucka

Fot. Rafał Pijański

"Kamerdyner", Polska 2018, reżyseria: Filip Bajon, scenariusz: Mirosław Piepka, Michał S. Pruski, Marek Klat, zdjęcia Łukasz Gutt, scenografia: Zbigniew Dalecki, Paweł Jarzębski, charakteryzacja: Ewa Drobiec, Mirosława Wojtczak, muzyka Antoni Komasa-Łazarkiewicz, obsada: Anna Radwan, Marianna Zydek, Adam Woronowicz, Sebstian Fabijański, Janusz Gajos, Łukasz Simlat, Marcin Kwaśny, Borys Szyc, Marcel Sabat, Janusz Chabior, Daniel Olbrychski. Produkcja Filmicon Dom Filmowy, koprodukcja Telewizja Polska, Dystrybucja Next Film.


Odsłon: 1510 | Komentarzy: 0 | Udostępnij: udostępnij na facebook-u udostępnij na twitterze

Copyright © SDP Warszawa 2010                                                                                                            Projekt i realizacja: Webdreamers