DZIAŁO SIĘ

Dodane: 10 dni temu
Potrzebne kontrole

Po ostatnim posiedzeniu Zarządu Głównego, podczas którego padło wiele poważnych zarzutów Prezes Oddziału Warszawskiego SDP Zbigniew Rytel, zasiadający również w Zarządzie Głównym SDP wraz z członkiem ZG Stefanem Truszczyńskim, złożyli do Głównej Komisji Rewizyjnej dwa kolejne wnioski o kontrolę poczynań Prezesa SDP, Zarządu Głównego i pracowników Stowarzyszenia. Tym razem chodzi o pozyskiwanie i wydatkowanie środków z instytucji publicznych oraz o współpracę z firmą STAO, zarządzającą Centrum Prasowym Foksal. Zarzuty są bardzo poważne i wymagają pilnego rozstrzygnięcia, jeszcze przed wznowieniem posiedzenia ZG przerwanego do 23 września 2021 r. Komisja Rewizyjna jest organem zobligowanym do wyjaśnienia tego rodzaju zarzutów i podjęcia właściwych działań w zależności od wyników swoich prac. Zachęcamy do zapoznania się z tekstem wniosków.

więcej

Odsłon: 3792 | Komentarzy: 0
Dodane: 13 dni temu
Na udeptanej ziemi

Zarząd Główny SDP pozbawił Sekretarz Generalną i Skarbnik prawa do podpisywania dokumentów bez uzgodnienia. Sekretarz Generalna oskarżyła prezesa o chęć zawarcia niekorzystnych umów finansowych. Prezes przeforsował ponowne zatrudnienie firmy STAO do zarządzania Centrum Prasowym Foksal. W tle padają zarzuty o mobbing, napaści i przebijanie opon. Tak kończy się trzecia kadencja Prezesa Krzysztofa Skowrońskiego.

więcej

Odsłon: 4846 | Komentarzy: 0
Dodane: 33 dni temu
Ferajna z Foksal

Demokratycznie wybrany Zarząd SDP coraz bardziej przypomina Komitet Centralny partii z poprzedniego systemu. Niewielka grupa skupia pełnię władzy, rozdziela między siebie funkcje i zasoby, obchodzi przepisy, nie dotrzymuje zobowiązań i coraz mniej liczy się z wyborcami.

więcej

Odsłon: 4477 | Komentarzy: 0
Dodane: 79 dni temu
Aresztowanie mecenasa
Dodane: 80 dni temu
Wybierzemy władze



Reporterskie spojrzenie na Lwów
Reporterskie spojrzenie na LwówDodano: 2019-01-11 - 989 dni temu

Bohaterskie polskie miasto, które wyrokiem historii i kaprysem komunistów po drugiej wojnie światowej znalazło się w granicach Ukrainy. O historii i współczesności Lwowa dyskutowaliśmy 8 stycznia 2019 r. w Klubie Akapit.


Spotkanie rozpoczęła rodowita lwowianka, red. Anna Malinowska-Wegner, przypominając zebranym najważniejsze fakty z historii miasta, które już na przełomie dziewiętnastego i dwudziestego wieku było europejską metropolią, a w wymiarze duchowym – ważnym ośrodkiem kultu maryjnego.

Na wirtualną wycieczkę po Lwowie zabrała wszystkich red. Hanna Budzisz. Wspominała niedawny wyjazd i prezentowała zdjęcia. Osią opowiadania były polonica i współczesne, trudne relacje polsko-ukraińskie.

Na spacer ruszyliśmy spod lwowskiej opery, pięknego, eklektycznego budynku, uznawanego za dzieło sztuki architektonicznej, a także malarstwa i rzeźby (patrz zdjęcie). Odwiedziliśmy wraz z narratorką także między innymi „mały Wawel”, czyli lwowską siedzibę rodziny Sobieskich, gdzie Hanna wyłowiła wiele niezwykłych architektonicznych detali i sporo pamiątek m.in. po królu Janie III. W lwowskich muzeach jest bardzo dużo świadectw polskości tych ziem, w tym np. pieczęcie innego naszego władcy - Stefana Batorego. Na trasie wędrówki były także między innymi budynek, gdzie Styka malował Panoramę Racławicką, kościół, w którym został ochrzczony Zbigniew Herbert i browar reklamujący się jakże wdzięcznym hasłem: „Kto chce żyć beztrosko, pije piwo lwowskie”.

Zupełnie inny - tragiczny wymiar polskiej historii we Lwowie – poczuliśmy, słuchając relacji z wizyty na Cmentarzu Łyczakowskim i będącym jego częścią Cmentarzu Orląt Lwowskich. Tu również Hanna z dziennikarskim zacięciem szukała pięknych inskrypcji , świadczących o bohaterstwie obrońców miasta. Odwiedziła między innymi grób najmłodszego kawalera orderu Virtuti Militari Antoniego Petrykiewicza i złożyła biało-czerwoną wiązankę kwiatów na mogile dowódcy Orląt Lwowskich, brygadiera Czesława Mączyńskiego. Zwiedzanie nekropolii poświęconej pamięci naszych rodaków unaoczniło Hannie dość powszechne zjawisko zacierania śladów bohaterstwa Polaków – na tablicach są zamazywane informacje o tym, że polegli byli odznaczeni krzyżem za obronę miasta. Ukraińcy nie pozwalają na udostępnienie lwów i napisów „Tobie Polsko” i „Zawsze wierny” na Pomniku Chwały.

Podobnych szykan Hanna wymienia więcej – obowiązkowe dwujęzyczne napisy, zakaz umieszczenia figury orła na miejscu kaźni Polaków (tzw. Butyrka), czy brak wzmianki o tym, że zamordowani profesorowie Uniwersytetu Lwowskiego byli Polakami. - Wróciłam z mieszanymi uczuciami, bo to z jednej strony piękne miasto i widać ślady polskości, ale znaczenie Polaków w historii jest przez Ukraińców pomniejszane. - podsumowuje swoje peregrynacje red. Hanna Budzisz, zaznaczając, że do Lwowa jeszcze na pewno pojedzie.

  • Tekst i foto db


Odsłon: 2090 | Komentarzy: 0 | Udostępnij: udostępnij na facebook-u udostępnij na twitterze

Copyright © SDP Warszawa 2010                                                                                                            Projekt i realizacja: Webdreamers