DZIAŁO SIĘ

Dodane: 12 dni temu
Potrzebne kontrole

Po ostatnim posiedzeniu Zarządu Głównego, podczas którego padło wiele poważnych zarzutów Prezes Oddziału Warszawskiego SDP Zbigniew Rytel, zasiadający również w Zarządzie Głównym SDP wraz z członkiem ZG Stefanem Truszczyńskim, złożyli do Głównej Komisji Rewizyjnej dwa kolejne wnioski o kontrolę poczynań Prezesa SDP, Zarządu Głównego i pracowników Stowarzyszenia. Tym razem chodzi o pozyskiwanie i wydatkowanie środków z instytucji publicznych oraz o współpracę z firmą STAO, zarządzającą Centrum Prasowym Foksal. Zarzuty są bardzo poważne i wymagają pilnego rozstrzygnięcia, jeszcze przed wznowieniem posiedzenia ZG przerwanego do 23 września 2021 r. Komisja Rewizyjna jest organem zobligowanym do wyjaśnienia tego rodzaju zarzutów i podjęcia właściwych działań w zależności od wyników swoich prac. Zachęcamy do zapoznania się z tekstem wniosków.

więcej

Odsłon: 3813 | Komentarzy: 0
Dodane: 15 dni temu
Na udeptanej ziemi

Zarząd Główny SDP pozbawił Sekretarz Generalną i Skarbnik prawa do podpisywania dokumentów bez uzgodnienia. Sekretarz Generalna oskarżyła prezesa o chęć zawarcia niekorzystnych umów finansowych. Prezes przeforsował ponowne zatrudnienie firmy STAO do zarządzania Centrum Prasowym Foksal. W tle padają zarzuty o mobbing, napaści i przebijanie opon. Tak kończy się trzecia kadencja Prezesa Krzysztofa Skowrońskiego.

więcej

Odsłon: 4861 | Komentarzy: 0
Dodane: 35 dni temu
Ferajna z Foksal

Demokratycznie wybrany Zarząd SDP coraz bardziej przypomina Komitet Centralny partii z poprzedniego systemu. Niewielka grupa skupia pełnię władzy, rozdziela między siebie funkcje i zasoby, obchodzi przepisy, nie dotrzymuje zobowiązań i coraz mniej liczy się z wyborcami.

więcej

Odsłon: 4489 | Komentarzy: 0
Dodane: 81 dni temu
Aresztowanie mecenasa
Dodane: 82 dni temu
Wybierzemy władze



Wyboista droga do samorządności
Wyboista droga do samorządnościDodano: 2020-01-14 - 623 dni temu

Dlaczego powiaty są drogie i nieefektywne? Co mają wspólnego samorządy z kremówką? Z kim Margaret Thatcher przeciągała linę? Jak można zreformować polską administrację terytorialną? Na te i jeszcze wiele innych pytań odpowiada Jakub Kwaśny w swojej monografii.


O Autorze pracy „Trzydzieści lat samorządności terytorialnej w Polsce. Gospodarka, rozwój, reformy”, która powinna być obowiązkową lekturą dziennikarzy, usłyszałam trzynaście lat temu, jako o najmłodszym i najlepszym radnym mojego rodzinnego miasta. Powiedzieć, że tarnowianie pana Jakuba lubią, albo, że jest tam popularny, to zdecydowanie za mało. W tym miejscu trzeba zaznaczyć, że na zaufanie i sympatię wyborców ciężko pracuje. Jest z tarnowianami na dobre i na złe. Każdego1 listopada od rana do wieczora kwestuje na zabytkowym cmentarzu, w styczniu jest wolontariuszem WOŚP, a na co dzień słucha, rozmawia i działa. W obecnej kadencji jest Przewodniczącym Rady Miasta. Jakub Kwaśny działalność samorządową łączy z naukową i dydaktyczną na Uniwersytecie Ekonomicznym w Krakowie. To ważne, że pisząc o tym, czym się zajmuje, zdjął kapelusz czynnego polityka i pozostał w kapeluszu badacza.

Jak na naukowca przystało na początek systematyzuje pojęcia i zakreśla pole rozważań, by w kolejnych rozdziałach – wbrew tytułowi, który zapowiada, że zajmie się tylko rodzimą niwą – opisać różnicowanie organizacji terytorialnej w państwach Unii Europejskiej oraz dokładniej przyjrzeć się trzem europejskim przykładom różnych systemów władzy samorządowej: we Francji, Szwecji i Wielkiej Brytanii.

Dalej mamy solidną porcję wiedzy o tym, jak samorząd wykształcił się nad Wisłą. Wiedzy rzetelnej, faktograficznej, popartej stosownymi cytatami, Autor przywołuje – co oczywiste – różnych autorów mniej lub bardziej trafnych decyzji. Stroni wyraźnie od komentarzy politycznych i dba o symetrię, sięgając po opinie sprzeczne z tym, co stanowi oś wywodu. Nie można mieć zatem wątpliwości, że mamy do czynienia z obiektywną oceną sytuacji. Również w części empirycznej pracy widoczna jest dbałość, żeby badanie przeprowadzone wśród małopolskich samorządowców było reprezentatywne. Dlaczego do nich właśnie Autor się zwrócił rozumiem, jedyne, czego zabrakło mi w tej części, to usytuowania małopolskiego samorządu na tle reszty kraju. Autor założył też, jak się wydaje, że czytelnik wie na przykład, że Tarnów i Nowy Sącz były kiedyś województwach i ten status utraciły, co tłumaczy dlaczego ankietowani w tych powiatach opowiadają się za powrotem do dawnej mapy województw.

Najważniejszym w mojej ocenie elementem książki jest bardzo szczegółowy opis kompetencji szczebli samorządu. Zalecałabym lekturę tego fragmentu monografii nie tylko dziennikarzom, którzy o samorządach piszą i mówią, ale również wszystkim, którzy zamierzają startować w kolejnych wyborach. Przeczytanie książki wymaga wprawdzie pewnego wysiłku, może jednak uchronić przed kompromitacją. Przytoczę w tym miejscu anegdotę z ostatnich wyborów w mieście, do którego z Tarnowa wyjechałam, otóż opowiadano mi, że w biurze nadzoru warszawskiego metra powstała mapa, na której inżynierowie nanosili zapowiedzi następnych linii składane przez kandydatów na prezydenta. Setnie się przy tym bawili, bo przyszłe stacje wypadały na przykład pod jeziorem. Samorządowcy różnych szczebli obiecywali zresztą wiele rzeczy, które zależą od innych władz. Kandydując dobrze jest jednak znać topografię miasta i zakres kompetencji organu, do którego się chce być wybranym. Nawiasem mówiąc, wyborcom ta wiedza przyda się także.

Kolejny rozdział pracy traktuje o narzędziach służących do wpływania samorządów na rozwój gospodarczy. Ostatni zaś zawiera cztery scenariusze możliwych zmian organizacji terytorialnej w Polsce. Jako osobę pracującą na co dzień w III sektorze, szczególnie zainteresowała mnie zawarta w ostatnim ze scenariuszy propozycja zobowiązania związków międzygminnych (które miałyby zgodnie z tą koncepcją zastąpić powiaty) do stworzenia centrów współpracy z organizacjami pozarządowymi.

Autor konsekwentnie trzyma się faktów i nie spekuluje, który ze scenariuszy ma szansę na realizację, stwierdza jedynie, że w Polsce potrzebny jest kolejny etap decentralizacji.

Wysoka jakość merytoryczna i staranność edytorska – praca jest opatrzona wieloma przypisami, zawiera wykaz literatury i spis tabel. Jeżeli coś można byłoby dodać, to wykaz pojęć, rodzaj mini słowniczka. Głównie dla tych czytelników, którzy z opisaną tematyką jeszcze się nie zetknęli.

Walorem książki Jakuba Kwaśnego jest przystępny język, Autor ma lekkie pióro, drobne błędy stylistyczne wynikają jak sądzę z mody i dadzą się wybaczyć. Jeżeli coś trochę przeszkadzało mi w lekturze, to zasada podawania jedynie inicjału imienia przy nazwisku. Idę o zakład, że wielu czytelników może nie pamiętać, czy M. Kulesza, z którym zresztą miałam przyjemność współpracować, gdy odradzała się polska samorządność, to Michał, Maciej, Marcin czy może Mariusz.

Jestem też przekonana, że dr Jakub Kwaśny ma szansę godnie pracę profesora kontynuować.


Dorota Bogucka


Jakub Kwaśny, „Trzydzieści lat samorządności terytorialnej w Polsce. Gospodarka, rozwój, reformy”, Wydawnictwo Uniwersytetu Ekonomicznego w Krakowie, Kraków 2019, s. 154


Odsłon: 1366 | Komentarzy: 0 | Udostępnij: udostępnij na facebook-u udostępnij na twitterze

Copyright © SDP Warszawa 2010                                                                                                            Projekt i realizacja: Webdreamers