Kolejne spotkanie Grupy Fotoreporterów odbyło się 13 kwietnia. Bohaterkę wieczoru – Karinę Łopieńską przedstawiła Barbara Klimek.
Następnie weszliśmy już w świat teatru, o którym w zajmujący sposób opowiadała Karina. Ciekawostką jest to, że na pierwsze zdjęcia do Teatru Narodowego trafiła w zastępstwie za męża Bogdana. Pozwolono jej wejść na scenę, gdzie z różnych perspektyw szerokokątnym aparatem mogła utrwalać ulotnie przecież emocje, towarzyszące powstawaniu spektakli.
Robiła to tak dobrze, że współpraca z Narodowym trwała kilka kolejnych lat. Przed Kariną otworzyły się również inne teatry – Polski, Nowy, Rampa, Współczesny i inne.
Miała okazję obserwować przy pracy reżyserów – w tym, tak uznanych, jak Adam Hanuszkiewicz, Andrzej Strzelecki, czy Kazimierz Dejmek. Fotografowała aktorów kilku pokoleń – wśród nich tuzy sceny – jak Mariusz Dmochowski, Gustaw Holoubek, czy Krzysztof Chamiec. Spotkała aktorki, które wówczas startowały, a dziś są gwiazdami sceny i ekranu, jak choćby Katarzyna Skrzynecka, czy Adrianna Biedrzyńska.
Współpraca z artystami – co przyznaje Karina Łopieńska – nie zawsze należała do łatwych, ale była ciekawa. Fotografka przyznaje, że czasem jeszcze przez kilka godzin po próbie, zamiast biec do ciemni, żeby wywołać zdjęcia, wolała zostać, żeby posłuchać, jak reżyser omawia spektakl z aktorami. Miewała kłopoty z techniką teatralną –zdarzało się, że musiała pracować w ciemności.
Była i pozostała zwolenniczką fotografii czarno-białych, bo jak zaznaczyła one dawały jej większy wpływ na ostateczny efekt pracy.
Efekt – co przyznali uczestnicy – spotkania zachwycający i godny tego, żeby zdjęcia, które zobaczyliśmy zostały wydane w formie albumu, albo przynajmniej zgromadzone i wyeksponowane na stronie internetowej.
Piękne i mądre były wszystkie elementy spotkania z Panią Redaktor Kariną ŁOPIEŃSKĄ ! Swoją twórczość fotograficzną, szczególnie związaną z tematem TEATR – podsumowuje spotkanie Tadeusz Późniak.
Tekst: Dorota Bogucka
Zdjęcia: Tadeusz Późniak









