„Ks. Jan Zieja. Życie ewangelią” to znakomita lektura na dzisiaj. Wydany w 1991 r. w Paryżu zapis rozmów Jacka Moskwy z kapłanem, kapelanem, publicystą i przede wszystkim człowiekiem zdeterminowanym, żeby przekazywać dobro ewangeliczne, niezależnie od okoliczności.
Książka trafiła do mnie z rąk samego autora i z jego dedykacją przy okazji prezentacji filmu redaktor Krystyny Mokrosińskiej i Jacka Moskwy właśnie. Przeczytałam jednym tchem. Pomyślałam też, że to powinna być lektura obowiązkowa na wszystkich wydziałach dziennikarstwa i w seminariach duchownych także.
W tych pierwszych przede wszystkim ze względu na sposób prowadzenia rozmowy. Redaktor Jacek Moskwa słucha, daje rozmówcy przestrzeń na zamyślenie, dygresję i bardzo delikatnie naprowadza rozmówcę na główny wątek dialogu.
W tych drugich dlatego, że postać księdza Zieji jest godna pamiętania i naśladowania, chociaż to na pewno trudne. Gdybym szukała jednego słowa na określenie istoty jego działalności, to oprócz ewangelizatora przychodzi mi na myśl określenie nonkonformista.
Od młodości konsekwentnie pokonywał trudności i podejmował nieoczywiste decyzje, głosząc prawdy, które nie zawsze podobały się jego zwierzchnikom, idąc niełatwą, ale własną drogą.
A ta droga nie była usłana różami, chłopski syn, uczył się na przemian w polskiej i rosyjskiej szkole, kiedy nie miał pieniędzy na prywatne kształcenie. Skończył seminarium, ale potem postanowił jeszcze studiować judaistykę – dodajmy w 20-leciu międzywojennym.
Z przekonania pacyfista, jako kapelan towarzyszył żołnierzom na kilku frontach.
Odprawił mszę dla Niemców w czasie II wojny światowej i spowiadał prawosławnych.
Wśród księży propagował ubóstwo i piętnował zbytnie przywiązanie Kościoła do spraw ziemskich, w tym majątku. Był zaangażowany w akcje społeczne, między innymi był współtwórcą ośrodka dla niewidomych w Laskach.
Warte zauważenia i naśladowania jest również, to z jakim szacunkiem ksiądz Jan Zieja wyraża się o ludziach, których spotkał na swojej drodze. Przyjaciołach, postaciach historycznych, nawet o wrogach. Zawsze ocenia postępowanie, nie potępiając człowieka i do każdej osoby odnosi się z szacunkiem. To ważna lekcja.
Dorota Bogucka
Jacek Moskwa „Ks. Jan Zieja. Życie z Ewangelią” wydane w cyklu „Świadkowie XX wieku” przez Editions Du Dialogue, Societe D’editions Internacionales, Paryż 1991 r., s. 276