Za nami kolejny seans w Dyskusyjnym Klubie Filmowym, wznowionym i drugi sezon prowadzonym przez Monikę Kicułę. Obejrzeliśmy „Nie ma duchów w mieszkaniu na Dobrej” w reżyserii Emi Buchwald.

Monika Kicuła przedstawiła reżyserkę, która rok temu zadebiutowała w pełnym metrażu, za który  otrzymała nagrodę na festiwalu w Gdyni.

Film jest – z racji wieku bohaterów – czwórki rodzeństwa wchodzących właśnie w dorosłe życie, głosem pokolenia. A poza tym bohaterem jest Warszawa, bo miasto ma przecież swoje nieoczywiste oblicze, pokazane w interesujących ujęciach.

Przez warstwę obrazu przedzierają się emocje – silne emocje, co wpłynęło również na temperaturę dyskusji po seansie. Dla niektórych widzów bohaterowie głownie się nienawidzą, podczas gdy większość z oglądających podkreślała, że przez cały film przebija silna więź między siostrami i braćmi. Rzecz by można nawet zbyt silna, bo jak powiedziała jedna z bohaterek, nie potrafi odpoczywać, nie myśląc o tym, co dzieje się z resztą rodziny.

Jak słusznie zauważyła red. Hanna Budzisz zabrakło trochę kontekstu domu (w znaczeniu nie czterech ścian, bo te akurat poznajemy dość dokładnie), ale w kontekście atmosfery i emocji, które towarzyszyły wychowaniu i dorastaniu bohaterów. Widzimy nieco neurotycznych młodych mężczyzn i kobiety, które niby osobno, a jednak wciąż razem przeżywają osobiste dramaty.  Wszystkie główne role zagrane bardzo dobrze, nie przeszarżowane.

W dyskusji trudno było uciec od języka, tu znowu dyskutujący mieli zdania rozbieżne, bo to co dla jednych było wyjątkowe knajackie i nie do przyjęcia, dla drugich jest stosunkowo łagodną wersją tego, co można usłyszeć w realu na warszawskich ulicach i w komunikacji miejskiej.

Mnie jako recenzentce i producentowi nie umknęła także realizacja – w filmie użyto pięknego efektu przenikania się dwóch różnych obrazów w scenie czytania listu. Znakomity był również efekt podczas scen spotkania z dusiołkiem.

W sumie mocny głos, autorskie kino, które zapowiada, że reżyserka będzie odważnie penetrowała rzeczywistość i umiejętnie prowadziła aktorów. To dobrze wróży.

Dziękuję wszystkim widzom za udział w spotkaniu i zapraszam na 18 listopada o godz. 18.00 na kolejny seans. Spośród filmów festiwalowych z 2025 r. Monika wybrała tym razem „Ministrantów” Pawła Domalewskiego.

Dorota Bogucka