Zatrważającą, ale chyba niestety prawdziwą wiadomość usłyszałem w porannym serwisie wiadomości radiowych: mamy tylko 40 pilotów wyszkolonych na F-16.

   To jest wieść o stanie naszej obronności, karygodnym zaniedbaniu i beznadziejności klanu rządzących. Tych 40-stu nas nie obroni. Nawet 400-stu nie było by zbyt wielu. Wiedzą o tym prawdziwi wojskowi, np. w Turcji. Ich własny prezydent zaczął nękać politycznymi podejrzeniami, aresztowaniami, oskarżając o przygotowywanie zamachu stanu – więc masowo uciekli z kraju. Turcja została z wielokrotnie większą ilością znakomitego sprzętu, lecz bez obsługi. Silniejsze stało się lotnictwo wojskowe Grecji – świetnie wyszkolone i potężniejsze. Mała Grecja Wielkiej Turcji się nie boi.

   Przypomina się tu II wojna światowa. U nas buńczuczny malarz-marszałek też pysznił się przed wrześniem ’39. „Nikt nam nie zrobi nic!”. I zwiał w pierwszym rzucie. A przedtem zaniedbano lotnictwo, zdymisjonowano dowódcę Ludomiła Rayskiego. I niszczono go jeszcze nawet w czasie wojny nie pozwalając walczyć temu znakomitemu pilotowi na polskich samolotach. Walczyli Skalscy, ale do defilady zwycięskiej ich nie dopuszczono.

   Dwa epizody przypominają mi się gdy pada nazwisko generała Stanisława Skalskiego. Przed kilkunastoma laty Papież przed Sejmem błogosławił „Rodło”, pomnik Polski Podziemnej. Wypełnione oficjałami rzędy ławek, już są i czekają wszyscy rzekomo najważniejsi. W 10-tym rzędzie jest jeszcze wolne krzesło dla generała – asa lotnictwa. Pojawia się w pełnej gali orderowej. Wskazują mu to odległe miejsce. Generał na chwilę się nad nim zatrzymuje i robi w tył zwrot.

   I drugi obrazek ze sklepu na Koszykowej. Tu się zaopatruje. To już ostatnie tygodnie jego życia. Patrzę i widzę jak przysiadł na kaloryferze z siateczką zakupów w ręku. Zmęczony. Taką miał opiekę kombatancką. Okradziony jeszcze na koniec życia przez człowieka, który zdobył jego zaufanie. 

   A my mamy mieć je do NATO, do Trumpa i własnych cywilnych dowódców. Bo rządzą cywile – również w wojsku. Tak się zgodziliśmy i czekamy. Na co? Że powtórzy się wrzesień 1939 roku. Znowu będzie: Matko Boża ratuj! Tych 40-stu wyszkolonych zginie 1-szego dnia. Bogaci uciekną do swoich podatkowych rajów. Część się zruszczy, część zgermani. Patriotów nie zabraknie. Ale dlaczego to oni mają ginąć? A żyć ludzie podli! 

Stefan Truszczyński

26 X 2026